Felicia Schröder przed rewanżem finału Pucharu Europy: Marzeniem jest zostać mistrzynią Europy

Felicia Schröder przed rewanżem finału Pucharu Europy: Marzeniem jest zostać mistrzynią Europy

Z trzynastoma golami na koncie w tym sezonie i po decyzji o pozostaniu w klubie w celu dalszego rozwoju oraz z podnieceniem związanym z grą o europejski tytuł przed własną publicznością napastniczka opowiada o stawce tego, co określa jako "finał finałów" podczas wideokonferencji zorganizowanej przez UEFA.

Gratulacje za wygraną w pierwszym meczu. Jak to jest grać w finale z meczem wyjazdowym i domowym?

Felicia Schröder: To bardzo wyjątkowe przeżycie. Po raz pierwszy gramy w finale podzielonym na dwie części, że tak powiem. Zakończenie tego finału u siebie, przed naszymi kibicami i rodzinami, czyni to wydarzenie wyjątkowym. Cała drużyna nie może się go doczekać.

Czy to bardzo różni się od meczu ligowego, biorąc pod uwagę, że gracie z innym szwedzkim klubem, ale w ramach europejskiego pucharu?

To coś wyjątkowego. To prawie dziwne uczucie wracać tu z Hammarby. Atmosfera z pewnością byłaby inna przeciwko innemu europejskiemu zespołowi, ale to wciąż historyczny moment, bo po raz pierwszy. To puchar europejski i oczywiście jesteśmy tu po to, by wygrać.

Czy wasze podejście do drugiego meczu różni się od pierwszego?

Nasze podejście pozostaje takie samo, ale uczucie jest inne. Ten mecz to "finał finałów". Pierwszy etap za nami, teraz nadszedł czas prawdy. Jesteśmy na to gotowe.

Co by dla ciebie oznaczało wygranie pierwszego Pucharu Europy?

To byłoby wszystko. Marzeniem jest zostać mistrzyniami Europy, to nasz absolutny cel.

Fakt, że dwa szwedzkie kluby są w europejskim finale, co to mówi o poziomie Damallsvenskan dzisiaj?

Pokazuje, że poziom jest bardzo wysoki. Wiele zawodniczek odchodzi do lig takich jak WSL (Tottenham, Liverpool). Widok Hacken i Hammarby w europejskim finale to silny dowód na konkurencyjność naszej ligi.

Czy znajomość przeciwniczek tak dobrze to zaleta czy wada?

To zaleta. Znamy je na pamięć, a one znają nas. W tym roku będziemy grać ze sobą pięć razy. To będzie intensywny mecz, z mnóstwem pojedynków.

Latem ubieglego roku podpisałaś nowy kontrakt pomimo licznych plotek transferowych. Dlaczego uznałaś, że pozostanie w Hacken to najlepsza decyzja dla ciebie?

Wiele zawodniczek przychodzi i odchodzi. Dla mnie, jako młodej graczej, najważniejsze jest podjęcie właściwej decyzji i nie spieszenie się. Nigdy naprawdę nie jesteś "gotowa" przed odejściem; stajesz się gotowa, gdy stajesz przed sytuacją. Wybrałam wzięcie sobie czasu i nie stresowanie się.

Wyglądasz na to, że poprawiasz się z roku na rok. Co w klubie lub trenerach zachęca do tego?

To połączenie klubu, ludzi wokół mnie, którzy mnie motywują, i warunków w Hacken. Czuję, że poprawiam się każdego dnia. Dlatego przedłużyłam kontrakt o kilka lat. Co do reszty, czas pokaże.

W Pucharze Europy spotykacie różne style gry. Co nauczyłaś się z tych międzynarodowych starć?

Uczysz się wiele grając przeciwko wielkim zespołom jak PSG czy Chelsea w Lidze Mistrzyń. To pomogło mi fizycznie, stać się bardziej solidną, wiedzieć, jak chronić piłkę jako napastniczka i grać inteligentniej.

Masz już trzynaście goli we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Dlaczego tak lubisz strzelać gole?

To niesamowite uczucie, którego nie da się opisać. Ale poza golem to radość z celebrowania razem. Moje gole to efekt pracy całej drużyny i akcji prowadzących do strzału.

Często mówi się, że dla napastniczki, gdy zaczniesz strzelać, nie przestajesz. Czy czujesz teraz ten flow?

Zdecydowanie. Jako napastniczka strzelanie i zdobywanie punktów dla drużyny jest dla mnie kluczowe. Gdy masz taki impet, po prostu kontynuujesz, zwłaszcza z koleżankami z zespołu, które też są w świetnej formie w asystach. To naprawdę wysiłek zespołowy.

Jakie cechy dodałaś do swojej gry w tym sezonie?

Ćwiczę dużo po treningach różne typy strzałów w różnych sytuacjach. Czy to głową, lewą nogą czy prawą, staram się trenować wszystko.

Których napastniczek podziwiasz?

Oglądałam dużo Didiera Drogbę i jego gole. Ale są też świetne obecne zawodniczki jak Alessia Russo, Stina Blackstenius i Bunny Shaw.

Masz obok siebie doświadczonych zawodniczek. Jak ważne są one w takich chwilach?

To kluczowe. Ona wie, jak zarządzać wszystkim na boisku, jak naprawiać rzeczy, gdy nie idą dobrze, i jak widzieć przestrzenie. Jej umiejętności defensywne są niesamowite; jest dla mnie prawdziwym wzorem każdego dnia.

Trzy lata temu, gdy podpisałaś profesjonalny kontrakt, siedziałaś na ławce przeciwko Hammarby w finale Pucharu Szwecji. Co nauczyłaś się od tamtej pory?

WTym czasie wszystko było nowe, bo przyszłam z małego klubu. Od tamtej pory nauczyłam się dużo pod względem kondycji fizycznej, jak biegać inteligentnie i obserwując zawodniczki wokół mnie.

Za kilka tygodni zmierzycie się z Hammarby w finale Pucharu Szwecji. Co by oznaczało sprowadzenie tych dwóch trofeów do Hacken?

Wygranie Pucharu Europy po raz pierwszy byłoby historyczne i znaczyłoby dużo dla wszystkich w drużynie. Jesteśmy o krok od tego celu. Z utęsknieniem czekamy na ten mecz i mamy nadzieję na zwycięstwo.