Fae chwali determinację Wybrzeża Kości Słoniowej po niesamowitym zwycięstwie nad Ekwadorem
Reprezentanci Wybrzeża Kości Słoniowej zrobili wrażenie od momentu zapewnienia sobie miejsca w finałach w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, po komfortowych zwycięstwach w sparingach z Koreą Południową i Szkocją w marcu oraz wygranej 2-1 na wyjeździe z Francją w zeszłym tygodniu.
Młody atak Fae, w tym wysoko ceniony 19-letni skrzydłowy Yan Diomande, został przetestowany przez doświadczoną obronę Ekwadoru, w której grali Willian Pacho z Paris St Germain i Piero Hincapie z Arsenalu, wspierani przez pomocnika Chelsea Moisesa Caicedo.
„Przyjechaliśmy do USA w tym celu i przybyliśmy tutaj z ambicjami, z wielkimi nadziejami” – powiedział Fae dziennikarzom.
„Nie chcemy tylko odwiedzić USA i musieć wracać, więc na razie wszystko idzie dobrze.
„Pokonaliśmy Francję. Dobrze zaczynamy ten turniej przeciwko Ekwadorowi, bardzo trudnej drużynie, ale udało nam się wejść na swój poziom i wygrać mecz. To pokazuje, że nasz zespół spisał się dobrze.”
Przy czterokrotnych mistrzach Niemczech jako faworytach grupy, ten mecz może okazać się decydujący w walce o drugie miejsce.
Niemcy rozgromili debiutantów Curacao 7-1 w innym meczu grupowym w Houston i w sobotę zmierzą się z Wybrzeżem Kości Słoniowej w Toronto.
„To będzie znowu trudny mecz” – dodał Fae. „To Niemcy. Mają mnóstwo doświadczenia. Mistrzostwa Świata, wygrali je kilka razy. Mają graczy grających w największych europejskich klubach. Mają ogromną siłę ofensywną.
„7-1 w pierwszym meczu tego turnieju. To nie jest nic, ale pojedziemy tam, aby wygrać. Z nastawieniem na zwycięstwo i aby zapewnić sobie awans już drugiego dnia.
„Staniemy z nimi oko w oko i postaramy się dać z siebie wszystko. Mamy swoje atuty. Oprzemy się na własnej sile i spróbujemy obalić niemiecki mur.”
Wybrzeże Kości Słoniowej, które pojawia się na Mistrzostwach Świata po raz pierwszy od 2014 roku, nigdy nie dotarło do fazy pucharowej.