Eddie Howe przyznaje, że Newcastle straciło nieco pewności siebie po serii porażek
Newcastle przegrało ostatnie cztery mecze we wszystkich rozgrywkach, w tym trzy w Premier League, co spowodowało spadek na 14. miejsce w tabeli i praktycznie zniweczyło szanse na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, po występie w Lidze Mistrzów w tym roku.
"Straciliśmy trochę pewności siebie, to było widoczne w meczu z Bournemouth w sobotę. Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki i to, jak sprawy się potoczyły przeciwko nam, zawodnicy nie grają na swoim maksymalnym poziomie. To widać," powiedział Howe dziennikarzom.
"Mamy w składzie kilku naprawdę bardzo dobrych graczy, którzy nie prezentują się na swoim najwyższym poziomie, a nie da się zmierzyć, jak brak pewności siebie wpływa na jednostki.
"Moim zadaniem w tym tygodniu jest wspieranie zawodników, pomaganie im, mam nadzieję dostarczyć im solidnej pracy treningowej, a potem spróbować pomóc im zrozumieć, jak wrócić do najlepszej formy, indywidualnie i zespołowo."
However, Howe potwierdził, że Gordon, który zdobył 17 goli w tym sezonie, nie zagra po tym, jak napastnik opuścił mecz z Bournemouth i nie trenował w tym tygodniu z powodu urazu biodra.
"Znowu, to nie poważny uraz, ale nie zdążył na ten mecz. Mam nadzieję, że na następny," stwierdził Howe.
Brak Gordona pogłębia problemy Howe z wyborem składu w ataku, ponieważ rekordowy nabytek klubu Nick Woltemade nie pojawia się w ostatnich wyjściowych jedenastkach, mimo że napastnik jest w pełni sprawny.
"To trudne, bo nasi środkowi napastnicy byli produktywni. Anthony Gordon grał na szpicy, strzelał jako dziewiątka, a teraz Will Osula wszedł i też trafił jako dziewiątka," wyjaśnił Howe.
"To trudne, trzeba nagradzać graczy za to, co dają, a w tej chwili wybrałem inną opcję niż Nick. Nie ma problemu z jego formą, kiedy gra, musi robić to samo i dostarczać nam potrzebne bramki."
Howe nie owijał w bawełnę, mówiąc o możliwych konsekwencjach dalszych słabych występów, sugerując znaczące zmiany w składzie w przerwie letniej, jeśli wyniki się nie poprawią.
"Jeśli drużyna nie gra dobrze, to latem dojdzie do większych zmian niż planowaliśmy. Trzeba reagować na to, co widzisz. To dzieje się tygodniowo i codziennie za kulisami," powiedział.
"Myślę, że zawodnicy się tego spodziewają, istnieje odpowiedzialność za bycie na najwyższym poziomie. To też na mnie spoczywa, by dać z siebie wszystko dla graczy i sztabu. To część tej pracy."