Dynamiczne Dunki rozgromiły Serbię i wywalczyły bilet na Mistrzostwa Świata Kobiet w Brazylii
Piłkarki reprezentacji Danii dokonały tego, czego nie udało się ich kolegom z męskiej drużyny. Po imponującym zwycięstwie 4-1 na wyjeździe z Serbią, Dunki zapewniły sobie udział w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Brazylii we wtorkowy wieczór.
Ten wynik był wisienką na torcie imponującej kampanii kwalifikacyjnej prowadzonej przez nowego trenera Jakoba Michelsena i jego zawodniczki. Zespół był rozstawiony z trzeciego miejsca w fazie grupowej, ale ostatecznie wygrał grupę, wyprzedzając Włochy i Szwecję.
Przed wtorkowym starciem w Serbii było jasne, że Dania potrzebuje tylko remisu z najsłabszą drużyną grupy, aby zapewnić sobie awans.
Dunki rozwiały wszelkie wątpliwości już w pierwszej połowie, rozpoczynając i kończąc tę część meczu w znakomitym stylu.
Piłkarki z Danii rozpoczęły spotkanie z dużą pewnością siebie po triumfie 2-1 nad Szwecją w zeszłym tygodniu, i już w ciągu 15 minut prowadziły dwoma bramkami.
Pierwszego gola zdobyła Cecilie Floe, która z bliskiej odległości skierowała do siatki luźną piłkę.
Następnie Amalie Vangsgaard podwoiła prowadzenie Dunek, precyzyjnie uderzając głową po wkręconym dośrodkowaniu Sofie Svavy.
Jednak radość Dunek nie trwała długo, gdyż Serbki zmniejszyły stratę po tym, jak uderzenie Allegry Poljak odbiło się od zawodniczki, pozostawiając bramkarkę Danii, Freję Thisgaard, bez szans.
To skłoniło gospodynie do przejęcia kontroli nad meczem, ale wbrew przebiegowi gry Dunki podwyższyły na 3-1 na pięć minut przed końcem pierwszej połowy, gdy Pernille Harder wykorzystała rzut karny po tym, jak Amalie Vangsgaard została sfaulowana w polu karnym.
Zaledwie dwie minuty później Vangsgaard zwiększyła prowadzenie na 4-1 najpiękniejszym golem meczu, posyłając znakomity strzał w dalszy róg bramki, co zapewniło Dunkom solidną przewagę do przerwy.
Mając komfortowe prowadzenie, Dunki zadowoliły się defensywą i utrzymaniem wyniku w drugiej połowie, która nie miała intensywności pierwszej części gry.
Zawodniczki z Danii były zadowolone jedynie z upływających minut, aż do końcowego gwizdka sędziego, który potwierdził awans na Mistrzostwa Świata.