Dominujący Middlesbrough remisuje bezbramkowo z Southamptonem w pierwszym meczu play-offów
Zawodnicy z Teesside zaczęli to spotkanie z ogromnym entuzjazmem i już po siedmiu minutach gry prawie objęli prowadzenie, kiedy David Strelec z bliskiej odległości główką posłał piłkę nad poprzeczką po znakomitym rzucie rożnym w wykonaniu Morgana Whittakera.
W miarę upływu pierwszej połowy Southampton znajdował się pod ciągłą presją, ale brak precyzji w wykańczaniu akcji przez Boro pozwalał Świętym na uniknięcie kłopotów. W trzydziestej minucie Luke Ayling chybił cel z obiecującej pozycji, a w kolejnej akcji ważna interwencja Jamesa Bree zablokowała Tommy'ego Conwaya przed objęciem prowadzenia przez gospodarzy.
Niesamowite, ale Conway jeszcze bliżej był dania prowadzenie Teessiders trzy minuty później, po idealnie wysłanym podaniu od Rileya McGree, które przygotowało idealną sytuację dla Szkota, lecz jego mocny strzał odbił się od słupka ku wielkiemu rozczarowaniu zespołu Kima Hellberga.
Przerwa w meczu musiała zostawić Middlesbrough z niedowierzaniem, dlaczego nie prowadzą, skoro Daniel Peretz dwukrotnie wybronił groźne próby Conwaya i Matta Targetta pod koniec pierwszej odsłony.
Przerwa nadeszła w samą porę dla podopiecznych Tondy Eckerta, bo goście nie oddali ani jednego strzału w pierwszych czterdziestu pięciu minutach.
Początek drugiej połowy przyniósł bardziej ostrożną grę z obu stron, bez wielu godnych uwagi okazji.
Z punktu widzenia Southampton ich gra chociaż uległa poprawie, neutralizując ofensywę Middlesbrough i wreszcie oddając kilka strzałów, co dało powód do radości kibicom Świętych na wyjeździe.
Kiedy zbliżał się koniec regulaminowego czasu, goście prawie zgarnęli dramatyczne zwycięstwo w dwóch akcjach w ciągu ostatnich dziesięciu minut.
Pierwotnie Taylor Harwood-Bellis główką z rzutu rożnego trafił w słupek z bliska, a potem zmiennik Samuel Edozie posłał piłkę minimalnie obok słupka, ku uldze fanów Boro.
Po tym remisie wszystko rozstrzygnie się na St Marys w środku tygodnia Middlesbrough niepokonany w ostatnich pięciu spotkaniach, podczas gdy Southampton przegrał tylko raz w dwudziestu czterech ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach.