Dembele decyduje o wygranej PSG z Liverpoolem i awansie do półfinału Ligi Mistrzów
Liverpool starał się odwrócić dwubramkową lub większą stratę z pierwszego spotkania w Lidze Mistrzów po raz pierwszy od swojego imponującego zwycięstwa 4-0 z Barceloną w sezonie 2018/19 i był ponaglany przez kibiców na własnym stadionie.
Mimo dynamicznego początku to rywale mieli pierwszą poważną okazję gdy Giorgi Mamardashvili cofnął się by zablokować Ousmanego Dembele który próbował złapać go poza linią bramkową.
Kolejna szansa trafiła również do posiadacza Złotej Piłki choć z bliska zdołał jedynie odesłać piłkę nad poprzeczką zanim wieczór Liverpoolu stał się jeszcze bardziej niepewny po kontuzji byłego gracza PSG Hugo Ekitike który musiał opuścić boisko.
To jednak otworzyło drogę dla Mohameda Salaha który niemal od razu po wejściu na murawę dał o sobie znać.
Jego dośrodkowanie było z główki zrzucone przez Ibrahima Konate do Milos Kerkeza ale ten został świetnie zatrzymany przez Matveya Safonova a Marquinhos zablokował kapitana Virgilu van Dijka przed dobiciem.
Gospodarze mieli problemy z poprawieniem tej sytuacji przed przerwą co z pewnością zadowoliło PSG które zachowało przewagę z pierwszego meczu.
Trener Slot dokonał dalszych zmian w przerwie i jego zespół wyglądał na bardziej zmotywowany.
Cody Gakpo wkrótce zmusił Safonova do interwencji a Joe Gomez przelobował piłkę w poszukiwaniu pierwszego gola w karierze.
Liverpool naciskał dalej i pechowo stracił rzut karny po decyzji VAR która unieważniła faul Williana Pacho na Alexisie Mac Allisterze.
Wejście Rio Ngumohy zapowiadało późny zryw ale Paryżanie zadali bolesny cios na mniej niż 20 minut przed końcem.
Dembele przejął piłkę od Khvichi Kvaratskhelii poza polem karnym przeszedł na lewą nogę i uderzył zakręconą piłkę poza zasięgiem Mamardashvilego.
Dwa niegroźne strzały to wszystko co Liverpool zdołał wypracować a PSG dopełniło ich cierpienia w doliczonym czasie gdy Bradley Barcola podał na pustą przestrzeń gdzie Dembele wpakował drugą bramkę.
Rouge-et-Bleu wyeliminowali więc piąty angielski klub z fazy pucharowej Ligi Mistrzów w ciągu ostatnich dwóch sezonów i z pewnością będą faworytami do obrony tytułu.
Teraz pewni braku trofeum w tym sezonie Slot musi walczyć by Liverpool zakończył sezon w czołowej piątce Premier League bo porażka może oznaczać odejście Holendra po kampanii.