Rozrzutna Kanada nie zdołała pokonać Irlandii w ostatnim przed mundialem sparingu u siebie

Rozrzutna Kanada nie zdołała pokonać Irlandii w ostatnim przed mundialem sparingu u siebie

Pierwsze minuty pierwszej połowy były wyrównane i to właśnie Zieloni byli najbliżej zdobycia wczesnego prowadzenia, gdy Dawson Devoy o mały włos nie zdobył gola w swoim debiucie seniorskim w reprezentacji.

Drużyna Heimira Hallgrimssona mogła żałować tej straconej okazji, ponieważ Czerwoni wyszli na prowadzenie niedługo po środku pierwszej połowy, kiedy Jake O'Brien nieszczęśliwie skierował piłkę do własnej bramki po znakomitym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Stephena Eustaquio.

Ponieważ Kanada zachowywała czysto konto w sześciu z ostatnich siedmiu meczów, Irlandia wiedziała, że czeka ją dużo pracy, jeśli chce wrócić do gry.

Mimo że gospodarze oddali przed przerwą znacznie więcej strzałów niż rywale, w ostatniej tercji boiska Kanadyjczykom brakowało jakości, ponieważ tylko Tajon Buchanan oddał celny strzał na bramkę do czasu gwizdka kończącego pierwszą połowę.

Druga połowa ożyła tuż przed godziną meczu, kiedy ewidentny faul Cyle'a Larina na Jamiem McGrathem skutkował rzutem karnym dla gości. Troy Parrott podszedł do wykonania jedenastki, ale jego uderzenie obronił Maxime Crepeau, jednak Chiedozie Ogbene szybko dopadł do odbitej piłki i z gracją skierował ją do siatki, wyrównując stan meczu swoim piątym golem dla reprezentacji.

Gospodarze zwiększyli presję w dążeniu do ponownego wyjścia na prowadzenie, a Mark Travers musiał interweniować, aby nie dać Larinowi szansy na zadośćuczynienie za wcześniejszy błąd po drugiej stronie boiska.

W miarę zbliżania się końca regulaminowego czasu gry Zieloni prawie zapewnili sobie zwycięstwo w końcówce za sprawą Masona Melii, ale jego strzał został powstrzymany przez znakomitą interwencję Crépeau. Ostatecznie obie strony musiały zadowolić się remisem w Montrealu.

Ten rezultat oznacza, że Kanada w swojej historii wciąż nie pokonała Irlandii, ale choć to widowisko nie było spektakularne, główny trener Jesse Marsch z pewnością musi być zachęcony formą swojego zespołu przed pierwszym meczem na mundialu z Bośnią i Hercegowiną w przyszłym tygodniu.

Tymczasem Irlandia wróci do gry we wrześniu, gdy rozpocznie kampanię Ligi Narodów UEFA na wyjeździe z Kosowem, robiąc to bez porażki w żadnym z ostatnich siedmiu meczów w regulaminowym czasie gry.