Były menedżer Newcastle i reprezentacji Anglii Keegan ujawnia diagnozę raka w czwartym stadium
W styczniu ujawniono, że były szkoleniowiec Srok, Manchesteru City i Anglii przechodził leczenie onkologiczne, jednak nie było wiadomo, jak poważny jest jego stan.
Dziennik Daily Mail donosi, że ta wiadomość zmusiła 75-latka do pozostania w łóżku, a jego rodzina pogrążyła się w rozpaczy, gdy przygotowuje się na najgorsze.
Wczorajsze pojawienie się w Tyne Theatre było pierwszym publicznym wystąpieniem Keegana od czasu potwierdzenia diagnozy. Opowiadał o leczeniu i o tym, jak bardzo pragnie pożegnać się z kibicami na St. James' Park.
„Powiedzieli, że mamy znakomitego lekarza z nową metodą walki z tym, co masz. A to rak w czwartym stadium. Był kibicem Liverpoolu, więc poszedłem się z nim spotkać. Wiedziałem, że nie będę szedł sam, jeśli rozumiesz, co mam na myśli.”
Opowiedział także o lekarzu, który miał go leczyć i który poinformował go o swoim imponującym wskaźniku skuteczności w walce z chorobą.
„Powiedziałem: »Fantastycznie! Jaki jest twój wskaźnik skuteczności?« Odpowiedział: »33 procent«. Och. Myślałem, że powie 80, może 90! Mimo to nadal tu jestem...
„Chcę się pożegnać. Nie miałem takiej okazji, gdy ostatni raz opuszczałem klub,” powiedział do publiczności.
Po rezygnacji z funkcji menedżera Newcastle w 2008 roku Keegan obiecał, że nigdy nie wróci na St. James' Park, dopóki Mike Ashley pozostanie właścicielem klubu.
Ashley już odszedł, a Keegan z pewnością będzie chciał przeżyć niezwykle emocjonalne pożegnanie z fanami Newcastle, najprawdopodobniej na początku nowego sezonu.