Burnley spada z Premier League po porażce z Manchesterem City

Burnley spada z Premier League po porażce z Manchesterem City

Gol Erlinga Haalanda z pierwszej połowy zapewnił zwycięstwo drużynie Pepa Guardioli, co utrzymało ich na szczycie tabeli Premier League przed Arsenalem.

Ten wynik oznacza, że zespół Burnley pod wodzą Scotta Parkera ma tylko 20 punktów przy czterech pozostałych meczach, co jest nie do nadrobienia w walce o utrzymanie.

The Clarets tracą 13 punktów do bezpiecznej strefy, podczas gdy Tottenham Hotspur zajmuje obecnie 18. miejsce z 31 punktami, a West Ham jest tuż poza strefą spadkową z 33 punktami.

To piąty z rzędu sezon, w którym Burnley albo spada, albo awansuje, wahając się między bogactwem Premier League a Championship.

Trzy zwycięstwa w pierwszych dziewięciu spotkaniach dawały nadzieję, że dołączą do Sunderlandu i Leedsu, łamiąc trend natychmiastowego spadku promowanych drużyn do drugiej ligi.

Tymczasem tylko jedno zwycięstwo w ostatnich 25 meczach przypieczętowało ich los.

Parker stał się specjalistą od Championship, wcześniej awansując z Fulham i Bournemouth.

Były pomocnik Tottenhamu i Chelsea stale borykał się z problemami we wszystkich trzech klubach, by zrobić wrażenie w Premier League.