Bezbramkowy remis Danii z afrykańskim pretendentem do mundialu
Dania nie jedzie na mistrzostwa świata, a atmosfera na stadionie w Liege, zdominowana przez kibiców z Konga, była dla duńskich piłkarzy i selekcjonera Briana Riemera bolesnym przypomnieniem tej rzeczywistości.
Andreas Christensen wrócił do gry po długiej kontuzji kolana i na początku wyglądał na zardzewiałego, gdy nieudanym podaniem do tyłu podarował Cedricowi Bakambu świetną okazję, ale Christensen zdołał naprawić swój błąd, zdążając w porę zażegnać zagrożenie po 12 minutach.
Bakambu otrzymał kolejną szansę po doskonałym prostopadłym podaniu, ale Filip Jørgensen, który dostał szansę jako bramkarz Danii zamiast Madsa Hermansena, popisał się znakomitą interwencją nogą.
W ostatnich 15 minutach pierwszej połowy duńscy ofensywni gracze zaczęli pokazywać nieco jakości.
Adam Daghim, debiutujący w reprezentacji, dostał od Mathiasa Jensena znakomitą okazję, by dać prowadzenie Duńczykom, ale 20-letni skrzydłowy nie trafił w bramkę z bliskiej odległości.
Tuż potem Joakim Maehle trafił w słupek potężnym strzałem zza pola karnego.
Christian Eriksen, który przedłużył swój reprezentacyjny rekord 150. występem, oraz Pierre-Emile Hojbjerg zdołali jeszcze przed przerwą przetestować bramkarza DR Konga, Lionela Mpasi Nzau.
William Osula wszedł na boisko od początku drugiej połowy, debiutując zamiast Patricka Dorgu, który w pierwszej połowie zostawił rozczarowujące wrażenie jako skrzydłowy.
Kongijczycy stawali się coraz bardziej niecierpliwi, chcąc otworzyć wynik, a rezerwowy Simon Banza również nie zdołał nagrodzić publiczności golem, gdy Jorgensen wyszedł z bramki, by skrócić kąt pod koniec meczu.
W Liege padł wynik bezbramkowy i podczas gdy DR Konga pojedzie na mistrzostwa świata, Dania będzie musiała zadowolić się meczem towarzyskim z Ukrainą w niedzielę.