Bafana Bafana pokonani przez Panamę w Kapsztadzie pierwsza domowa porażka za kadencji Hugo Broosa
Mecz nie był tak otwarty jak ten z piątku ale Panama ponownie wykorzystała swoje nieliczne okazje i była skuteczna.
Bafana poniosła pierwszą domową porażkę pod wodzą Hugo Broosa i po prostu nie broniła wystarczająco dobrze w kluczowych momentach.
Wielka okazja w pierwszej połowie
W pierwszej połowie nie było wielu sytuacji ale najlepsza trafiła do Bongokuhle Hlongwane który mógł dosłownie zmarnować swoją szansę na mundial. Występując w swoim pierwszym spotkaniu międzynarodowym od listopada 2023 był zaskakującym wyborem do składu od początku i nie pomógł sobie wielkim pudłem. Został obsłużony na olbrzymiej przestrzeni po prawej stronie pola karnego i mając przed sobą tylko bramkarza jego strzał był zbyt słaby i niecelny mijając słupek.
Brak gola dla Fostera
Wiele mówiono o pudłach Lyle'a Fostera w piątkowym remisie 1-1 ale tym razem w 45 minutach gry miał mało do roboty. Został zmieniony w przerwie na Evidence Makgopę mając brak podań i może jedną półokazję z którą nie zdołał się dobrze zgrać. Może piątek był jego winą ale brak bramek we wtorek spoczywał na kolegach z zespołu.
Chaotyczna ale licząca się
Panama objęła prowadzenie w 58 minucie praktycznie przy pierwszej groźnej akcji. Bafana nie uporała się z rzutem rożnym w pole karne i w zamieszaniu obrońca Norwich City Jose Cordoba wepchnął piłkę do siatki obok zmienionego bramkarza Renaldo Leanera. Golkiper wypuścił strzał którego mógł złapać od razu więc musi wziąć część winy. Ale to wszystko było trochę miękkie.
Co za petarda
Bafana wyrównała w 64 minucie i był to oszałamiający gol który wiemy że ma w repertuarze. Themba Zwane który od razu poprawił zespół wchodząc za Relebohile Mofokenga podał do Mbekezeli Mbokaziego 25 metrów od bramki a środkowy obrońca wystrzelił potężny strzał nie do obrony dla bramkarza Panamy. Ledwo jest gracz który uderza tak mocno w światowym futbolu jak Mbokazi.
Panama wygrywa
Panama zdobyła drugą bramkę gdy Bafana nie poradziła sobie z dośrodkowaniami w pole karne. Wyglądało na to że zagrożenie zostało zażegnane ale gdy Puma dośrodkował na dalszy słupek Jiovany Ramos mógł strzelić głową bez przeszkód. To było dobrze rozegrane ale Bafana dała się zaskoczyć w dość prosty sposób na końcu.
Niesamowita atmosfera
Od wzruszającego hymnu narodowego po pełny stadion i śpiew przez cały mecz Bafana rzadko grała w lepszej atmosferze w RPA. To naprawdę każe się zastanowić dlaczego nie rozgrywają więcej spotkań w Kapsztadzie Częściowo chodzi o finanse częściowo o politykę ale gdy już grają w Mieście Matki ludzie przychodzą.