Arsenal wciąż wierzy w zdobycie tytułu mistrza Premier League podkreśla Mikel Arteta
Kanonierzy utrzymują trzy punkty przewagi na czele tabeli lecz Manchester City dysponuje zaległym spotkaniem i ma wiatr w żaglach.
Arsenal poniósł już cztery porażki z rzędu w krajowych rozgrywkach co oznacza utracenie okazji na zakończenie sześcioletniej suszy trofeów w Pucharze Ligi i Pucharze Anglii.
Historia może się powtórzyć ponieważ zespół Artety roztrwonił prowadzenie nad City w sezonach 2022/23 i 2023/24 kończąc na drugim miejscu.
Arteta zapewnił jednak że wiara jego zawodników pozostała niewzruszona po znacznie lepszym występie na Etihad Stadium.
"Dzisiaj wierzę w środę wierzyłem tydzień temu bo widzę ich codziennie i znam nasz poziom" stwierdził Arteta.
"Ale dzisiaj jeśli potrzebowali więcej przekonania to myślę że teraz są jeszcze bardziej zdeterminowani. Rozmawialiśmy o tym w szatni.
"To nowa liga. Mamy trzy punkty przewagi oni mają zaległy mecz.
"Wszystko jest jeszcze do rozstrzygnięcia. Wiemy jak bardzo tego pragniemy i nie zamierzamy się poddawać."
Arsenal na papierze ma łatwiejszy terminarz niż City ale komplikuje to fakt że jest jedynym angielskim zespołem wciąż walczącym w Lidze Mistrzów.
Zespół Artety czeka wyczerpująca batalia półfinałowa z Atletico Madryt w walce o pierwszy w historii tytuł europejskiego czempiona.
Lecz Arteta odrzucił pomysł że musi dodatkowo motywować swoich graczy w końcówce sezonu.
"Gdybym musiał podnosić graczy do walki o Premier League przy pięciu meczach do końca gdy wszystko w naszych rękach i półfinał Ligi Mistrzów to chyba powinienem być w domu" powiedział.
"Tak więc nie ma takiej potrzeby nigdy jej nie było nawet w trudnych chwilach. Idziemy dalej na pewno."