Alexis Sanchez bohaterem w wygranej Sevilli z Realem Sociedad, ucieczka ze strefy spadkowej LaLiga
Wejscie do spotkania z dwo punktami przewagi nad strefa bezpieczenstwa, Sevilla wiedziala, ze potrzebuje szybkiego poczatku na goracym stadionie Ramon Sanchez Pizjuan.
Gospodarze grozili juz na wczesnym etapie, gdy Chidera Ejuke trafil nisko, a Alex Remiro sprytnie to obronil w bramce gosci, podczas gdy Andres Castrin i Nemanja Gudelj rowniez byli bliscy sukcesu dla Los Nervionenses w jednostronnej pierwszej polowie.
Zdobyc tylko trzy wygrane na wyjezdzie w lidze przez caly sezon (D6, L7), Sociedad pozostal w defensywie, gdy pierwsza polowa sie rozwijala.
Mimo to, przy calej presji w trzeciej czesci boiska, Sevilla nie mogla znalezc kluczowego przelomu, gdy Neal Maupay niecelnie wolejem strzelil z bliska, zanim Ejuke trafil nad poprzeczka po swietnym wejscie do pola karnego.
Nie zrażeni marnotrawstwem z pierwszej polowy, gospodarze prowadzili zasluzone prowadzenie w piec minut po przerwie, z zastepca w drugiej polowie Sanchez, ktory mocnym strzalem umiescil pilke w dalekim rogu po dobrej akcji Maupay.
Uzbrojeni w przewage, zespól Luisa Garcii staral sie kontrolowac gre, gdy czas zmierzal do ostatniej pol godziny, gdy obie druzyny mieli klopoty z tworzeniem okazji strzeleckich.
Trzymajac gosci na dystans, Sevilla myslala, ze podwaja prowadzenie w 80 minucie, gdy Lucien Agoume spokojnie wykonczyl w polu karnym, lecz strzal Francuza zostal anulowany przez VAR z powodu spalonego.
Wdzieczni za ta odroczenie, Sociedad cisnela na rowny gol pod koniec, ale zespól Pellegriniego Matarazzo ostatecznie nie przebil obrony gospodarzy, gdy Los Nervionenses zapewnili sobie tylko druga wygrana w LaLiga w dziewiec meczach (D2, L5), wychodzac ze strefy spadkowej kosztem Alaves.