AC Milan pokonany u siebie przez Atalante, szanse na Ligę Mistrzów poważnie zagrożone
Bez zwycięstwa w czterech ostatnich meczach ligowych (2 remisy, 2 porażki), Atalanta Rafaelle Palladino przyjechala do Mediolanu z nadzieja na dobry rezultat.
Zespół La Dea miał szczęście, unikając wczesnego strzału Adriana Rabiot, który trafił w słupek z krawędzi pola karnego, a goście wykorzystali ta szanse w siódmej minucie, gdy Ederson rzucił się na luźna piłke w polu karnym i precyzyjnie umieścił ja w dolnym rogu bramki, strzelajac swojego drugiego gola w tym sezonie ligowym.
Po otwarciu wyniku Atalanta dążyła do wykorzystania przewagi, a drugi gol padł w trzydziestej minucie.
Nikola Krstovic wykazał świetna świadomość gry, podajac piłke Davide Zappacoscie w polu karnym, a boczny obrońca zachował zimna krew, umieszczajac spokojny strzał poza Mike Maignanem.
Znajdujacy się w dwubramkowym deficycie, Rossoneri szukali drogi powrotnej do meczu, ale Rafael Leao nie zdołał pokonać Marca Carnesecchiego, który skutecznie zablokował portugalskiego napastnika.
Atalanta, która przegrała tylko dwa z ostatnich jedenastu wyjazdowych meczów w Mediolanie (4 zwycięstwa, 5 remisów), utrzymywała przewagę, a podopieczni Palladino dołożyli trzeciego gola w 51 minucie, gdy Giacomo Raspadori potężnie strzelił z kąta w górny róg po podaniu od Edersona.
Zdeterminowani, by uniknąć dalszej kompromitacji, gracze Milanu zwiększyli tempo w ostatnich trzydziestu minutach, ale Carnesecchi spisał się na medal dla gości, odbijać próbę Christophera Nkunku, który nie zdołał strzelić pierwszego ligowego gola od lutego.
Zespół Massimiliana Allegriego nadal polował na honorowe trafienie, Rabiot uderzył nisko obok bramki, zanim Niclas Fullkrug zobaczył swoją celną koncówkę anulowaną za spalonego.
Niezrażeni, Milan w końcu wykorzystał presję w 88 minucie, gdy zaproszenie wolne Samuele Ricciego zostało z główki skierowane w dalszy róg przez Strahinję Pavlovicia.
Zainspirowani tym golem, gospodarze zdobyli kolejnego w czasie doliczonym, gdy Nkunku wykorzystał rzut karny po niezdarnym faulu Martena de Roona.
Mimo walecznego powrotu Milanu i ostatniej szansy dla Mattea Gabbii, Atalanta ostatecznie wytrzymała nacisk i zapewniła sobie trzy punkty, odnosząc zaledwie trzecie wyjazdowe zwycięstwo w dziewięciu spotkaniach ligowych.