Zraniona Atalanta pragnie się podnieść po klęsce z Bayernem u liderów Serie A Inter
Po sześciobramkowej porażce zadanej przez giganta Ligi Mistrzów Bayern Monachium Atalanta wybiera się na krótki wyjazd do liderów Serie A Inter Mediolan w sobotę aby wzmocnić swoje gasnące szanse na miejsce w czołowej czwórce.
We włoskiej najwyższej lidze reprezentacja w elitarnych europejskich rozgrywkach istnieje już tylko z nazwy po tym jak Atalanta została zmiażdżona i zraniona przez Bayern tracąc 6 do 1 co pozostawia potężną kiedyś piłkarską nację ponownie liżącą rany.
Orędzie z Gazzetta dello Sport było równie bezlitosne co traktowanie Atalanty przez Bayern jak szmatki: "to jest właśnie nasze oblicze" stwierdziła znana różowa gazeta ubolewając nad tym jak Włochy stale nie potrafią wychować graczy na miarę "obcego" francuskiego napastnika Michaela Olise.
Dla Atalanty jako tradycyjnie małego klubu wyjście z Ligi Mistrzów w 1/8 finału nie jest hańbą ale upokarzający sposób w jaki ponieśli klęskę we wtorek zostawił ślad przed kluczowym starciem na San Siro.
"Albo wygrywasz albo się uczysz a dzisiejszej nocy nauczyliśmy się czegoś od genialnego zespołu który zapewne dotrze do samego końca tych rozgrywek" powiedział Palladino.
"Nie możemy pozwolić by ten rezultat nas przytłoczył... oczywiście wynik boli bo stracenie sześciu bramek jest przykre i to czyni dzisiejszy wieczór bardzo trudnym dla nas.
"Ale to drużyna która zawsze wracała silniejsza z ciężkich sytuacji szczególnie po porażkach. To co powiedziałem ekipie to żeby trzymali głowy wysoko odpoczęli i nastawili się na ligę."
Zespół Raffaele Palladino bez kluczowych graczy Edersona i Charlesa De Ketelaere traci pięć punktów do zaskakujących mieszkańców czołowej czwórki Como innego małego klubu z Lombardii który wywija psikusy wielkim.
Inter z kolei musi otrząsnąć się po porażce w derbach z AC Milan aby upewnić się że ich siedmiopunktowa przewaga nad lokalnymi rywalami nie zmaleje jeszcze bardziej w starciu z Lazio w niedzielę wieczorem.
Zaskakujący pakiet Como
Como zajmuje czwarte miejsce i w niedzielę podejmie chwiejącą się Romę z którą ambitna ekipa Cesc Fabregasa jest wyrównana na 51 punktach przy dziesięciu pozostałych meczach w kampanii ligowej.
O jeden punkt z tyłu na szóstym miejscu są Juventus inny klub który zawiódł w Lidze Mistrzów który może tymczasowo wskoczyć na czwarte miejsce wygrywając z Udinese w sobotę wieczorem.
Como nigdy nie grało w europejskich pucharach w swojej burzliwej historii która aż do przejęcia przez tytoniowych gigantów Djarum w 2019 roku obfitowała w więcej bankructw niż sukcesów na boisku.
Ale istnieje realna szansa że mecze Ligi Mistrzów odbędą się na małym Stadio Giuseppe Sinigaglia z widokiem na jedno z najsłynniejszych jezior świata dzięki efemerycznej grupie młodych graczy którzy w zeszłotygodniowym zwycięstwie 2-1 nad Cagliari pokazali że potrafią walczyć gdy trzeba.
"Nie sądziliśmy że będziemy w walce na początku sezonu... Myślę że pokazaliśmy iż ta drużyna jest z twardego materiału" powiedział Fabregas po zeszłotygodniowym triumfie.
Roma podobnie jak Inter zmagała się przez cały sezon z wielkimi meczami i grozi jej znów ominięcie Ligi Mistrzów po zmarnowaniu dwubramkowej przewagi nad Juve i przegranej z Genoą pod wodzą Daniele De Rossiego w dwóch ostatnich spotkaniach.
Zespół Gian Piero Gasperiniego ma też włoskie derby z Bologna w Lidze Europy po obu stronach niedzielskiego spotkania co może być decydujące czy dotrą do Ligi Mistrzów po raz pierwszy od 2018 roku.
Terminarz (godziny GMT)
Piątek
Torino kontra Parma (1945)
Sobota
Inter Mediolan kontra Atalanta (1400), Napoli kontra Lecce (1700), Udinese kontra Juventus (1945)
Niedziela
Verona kontra Genoa (1130), Pisa kontra Cagliari, Sassuolo kontra Bologna (1400), Como kontra Roma (1700), Lazio kontra AC Milan (1945)
Poniedziałek
Cremonese kontra Fiorentina (1945)