Yamal pozbawia Newcastle wygranej, Liverpool przegrywa i Atletico demoluje Spurs w Lidze Mistrzów
Karny w ostatniej chwili Lamine Yamala zapewnił Barcelonie remis 1-1 z Newcastle United w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów we wtorek, podczas gdy Liverpool przegrał 1-0 z Galatasaray w Stambule po raz drugi w tym sezonie.
Atletico Madryt dołożyło więcej cierpień Tottenhamowi Hotspur, wygrywając 5-2 w koszmarnym wieczorze dla bramkarza gości Antona Kinsky'ego, a Bayern Monachium jest już prawie w ćwierćfinałach po rozbiciu Atalanty 6-1 we Włoszech.
Na St James' Park Newcastle zmierzał ku wieczorowi godnemu zapamiętania, gdy Harvey Barnes przełamał impas w 86 minucie, wpychając do siatki dośrodkowanie Jacoba Murphy'ego, co było jego szóstym golem w Lidze Mistrzów w tym sezonie.
Tymczasem Barcelona dostała rzut karny pod koniec doliczonego czasu, gdy Dani Olmo został sfaulowany przez Malicka Thiawa, a Yamal, który był mało widoczny przez całe spotkanie, wykorzystał go ostatnim kopnięciem meczu w 96 minucie.
To utrudni Newcastle zadanie w rewanżu na Camp Nou za tydzień, gdy spróbują po raz pierwszy dotrzeć do ćwierćfinałów.
"Jest nadzieja, oczywiście że jest. Wierzymy w siebie, wierzymy w nasze możliwości. Myślę, że pokazaliśmy to dzisiaj," powiedział menedżer Newcastle Eddie Howe.
Zwycięzca tej pary prawdopodobnie zmierzy się z Atletico w 1/8 finału, po tym jak zespół Diego Simeone rozniósł Spurs na Metropolitano, z dwoma golami Juliena Alvareza.
To był straszny wieczór dla zmagającego się z problemami Tottenhamu i szczególnie fatalny dla ich czeskiego bramkarza Kinsky'ego, którego dwa poprzednie występy w tym sezonie miały miejsce w Pucharze Ligi.
Jego błąd przy próbie wybijania pozwolił Marcosowi Llorente'owi wpakować piłkę do siatki na 1-0 dla Atletico w szóstej minucie, a Antoine Griezmann wykorzystał poślizg Micky'ego van de Vena, by dorzucić drugiego gola dla gospodarzy.
Mecz miał zaledwie 15 minut, gdy Kinsky totalnie zepsuł próbę podania z pierwszej piłki, podając prosto do Alvareza na 3-0.
Upokorzenie 22-letniego Kinsky'ego pogłębiło się, gdy trener Igor Tudor go zdjął, ale zmiennik Guglielmo Vicario nie zdołał zatrzymać główki Robina Le Normanda, co dało 4-0 w połowie pierwszej połowy.
Pedro Porro strzelił honorowego gola, ale Alvarez pokonał połowę boiska po świetnym podaniu Griezmanna, ustawiając wynik na 5-0 na początku drugiej części.
Dominic Solanke trafił w 76 minucie na 5-2, co może dać Spurs iskierkę nadziei na rewanż.
Genialny Bayern strzela sześć goli
Tak czy inaczej, trudno zobaczyć, jak powstrzymają serię porażek, tracąc wszystkie cztery mecze pod wodzą nowego trenera Tudora i sześć z rzędu ogółem.
"Niestety, to przydarzyło się w tym wielkim meczu, te błędy. Zapłaciliśmy za taki początek, było to za dużo dla nas," ubolewał Tudor, który powiedział, że musiał "chronić" zdewastowanego Kinsky'ego, zdejmując go z boiska.
"Trenuję od 15 lat, nigdy czegoś takiego nie zrobiłem. To było konieczne, by chronić chłopaka, chronić zespół."
Wcześniej Liverpool przegrał jednym golem z Galatasaray, podobnie jak w spotkaniu fazy ligowej w Turcji.
Mario Lemina strzelił jedynego gola dla liderów tureckiej ligi, kiwając głową z bliska po zgraniu Victora Osimhena z rożnego.
Osimhen znowu wpakował piłkę do siatki w drugiej połowie, ale sędzia odwołał gola za spalonego, co uratowało Liverpool.
Drużyna z Anfield musi zagrać znacznie lepiej, jeśli chce odwrócić losy dwumeczu za tydzień u siebie.
"To i tak trudne miejsce do gry, ale gdy przegrywasz 1-0, staje się to jeszcze trudniejsze," powiedział szef Liverpoolu Arne Slot.
Bayern potwierdził status jednego z głównych faworytów do wygrania trofeum, miażdżąc Atalantę w Bergamo, z Michaelem Olise w znakomitej formie.
Harry Kane nie brał udziału, gdy Josip Stanisic wepchnął piłkę do siatki na wczesne prowadzenie, a Olise dołożył ładny gol na 2-0 w połowie pierwszej połowy.
Olise asystował przy trafieniu Serge'a Gnabry'ego na 3-0 przed przerwą, a ten sam zawodnik trafił w poprzeczkę pod koniec pierwszej części.
Nicolas Jackson zdobył czwartego gola na początku drugiej połowy, a wybitny Olise zakręcił piłkę do siatki na piątego, swojego piętnastego w sezonie.
Jamal Musiala ustalił wynik na 6-0, i Atalanta na pewno nie ma już szans na odwrót, nawet jeśli Mario Pasalic strzelił w doliczonym czasie.