Yamal popisuje się pięknym golem a Barca pokonuje Oviedo i wraca na prowadzenie w lidze

Yamal popisuje się pięknym golem a Barca pokonuje Oviedo i wraca na prowadzenie w lidze

Barcelona odzyskała prowadzenie w La Liga wygrywając 3 do 0 z Realem Oviedo w niedzielę dzięki bramkom Daniego Olmo Raphinhi i akrobatycznemu trafieniu Lamine Yamala.

Po tym jak Real Madryt pokonał Villarreal w sobotę i na noc wskoczył na pierwsze miejsce Katalończycy znów wyprzedzili rywali o punkt.

Chociaż Oviedo zamyka tabelę mając tylko dwa zwycięstwa w całym sezonie Barca musiała walczyć o wygraną bo goście dzielnie bronili i trzymali w ryzach zespół Hansiego Flicka aż do drugiej połowy.

Ostatecznie jakość gospodarzy dała o sobie znać na częściowo otwartym Camp Nou i po otwarciu wyniku przez Olmo Barca już nie oglądała się za siebie.

Najlepszy z goli to strzał Yamala imponujący wolej z podania Olmo który przypieczętował sukces Barcy.

Wiem że w pierwszej połowie nie graliśmy na naszym najwyższym poziomie ale zespół wykonał świetną robotę w ostatnich tygodniach miesiącach powiedział Flick w rozmowie z DAZN.

Trener pochwalił Yamala za ciężką pracę w pressingu a także za jego pięknego gola.

To było rewelacyjne cieszę się że strzelił takiego gola a trzecia bramka dla nas była naprawdę ważna dodał Flick.

Barca miała problemy z przebiciem się w suchej pierwszej połowie a ich podania były nietypowo niedokładne.

Urodzony pomocnik Pedri Gonzalez kontuzjowany obserwował z trybun z niezadowoloną miną.

Oviedo próbowało kontratakować a Haissem Hassan wywalczył interwencję Joana Garcii z dystansu.

Na drugiej stronie Aaron Escandell świetnie zatrzymał strzał przy słupku od Raphinhi przed przerwą.

Barca wyszła na drugą połowę z nową energią i szybko objęła prowadzenie.

Po pressingu Yamala i Raphinhi w polu karnym piłka odbiła się do Olmo który skierował ją do siatki.

Oviedo oddało łatwy drugi gol po 57 minutach gdy Raphinha podchwycił niedokładne podanie wstecz od Davida Costasa i lobem pokonał Escandella.

Trzecią bramkę dla Barcelony strzelił z klasą Yamal bo gdy podanie Olmo spadało za nim wykonał widowiskowy nożycami w bok kończąc zwycięstwo.

Ogromna ulewa zalała stadion zmuszając kibiców do ucieczki bo jeszcze nie ma dachu a ci co zostali widzieli jak Escandell odbija potencjalną czwartą bramkę Roberta Lewandowskiego świetną paradą.

Myślę że w pierwszej połowie nie byliśmy w najlepszej formie ale w drugiej strzeliliśmy gole i to jest najważniejsze powiedział Raphinha.