Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa, zapewnia trener Manchesteru City Pep Guardiola

Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa, zapewnia trener Manchesteru City Pep Guardiola

Pep Guardiola podkreślił, że walka o tytuł mistrza Premier League jeszcze się nie zakończyła, mimo niekorzystnego remisu 1:1 na stadionie West Hamu, który sprawił, iż Manchester City traci dziewięć punktów do prowadzącego Arsenalu w sobotę.

Zespół City zmarnował prowadzenie, które zapewnił im Bernardo Silva w pierwszej połowie na London Stadium, ponieważ Konstantinos Mavropanos strzelił gola wyrównującego głową tuż przed przerwą.

Niedługo po tym, jak Arsenal zdobył dwie bramki w ostatnich minutach, wygrywając 2:0 z Evertonem, ekipa Guardioli nie zdołała zareagować.

City, zajmujące drugie miejsce, ma zaległy mecz z Arsenalem i zmierzy się z liderem u siebie w kwietniu, lecz z zaledwie ośmioma spotkaniami przed sobą dla tych zawodzących pretendentów, wielu ekspertów już ich skreśliło.

Mimo to Guardiola nie traci nadziei i deklaruje, że City nie zamierza się poddawać.

"To jeszcze nie koniec. Kto tak powiedział? Nie przegraliśmy. Będziemy walczyć dalej," stwierdził.

"Dziewięć punktów to sporo w starciu z Arsenalem, ale to się stało. Mamy mecz u siebie z nimi, więc musimy próbować do samego końca.

"Gdy okaże się to niemożliwe, pogratulujemy mistrzowi, ale na razie musimy walczyć."

Jedynym zespołem, który zdobył tytuł Premier League, będąc co najmniej dziewięć punktów za liderem po rozegraniu 30 lub więcej spotkań, był City w sezonie 2013-14.

Tymczasem City nie jest obecnie w szczytowej formie, remisując dwa ostatnie mecze ligowe z zagrożonymi spadkiem West Hamem i Nottingham Forest.

Zespół został również boleśnie obnażony w porażce 3:0 z Realem Madryt w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów w środę.

Ostatnio podejmą Hiszpanów w rewanżu za tydzień, a potem zagrają z Arsenalem w finale Pucharu Ligi i zmierzą się z Liverpoolem w ćwierćfinałach Pucharu Anglii.

"Mamy fantastyczny zespół i ducha walki. W Madrycie włożyliśmy ogrom wysiłku. W dwóch ostatnich spotkaniach graliśmy znacznie lepiej," ocenił Guardiola.

"Jesteśmy świetnym zespołem. Graliśmy bardzo dobrze. Zawodnicy walczą i walczą, dopóki mogą. Ale nie strzeliliśmy wystarczająco dużo goli, choć mieliśmy okazje, i rywale to wykorzystali."

Dostaliśmy karę

Arsenal, który był wicemistrzem w trzech poprzednich sezonach, stracił spore przewagi, co pozwoliło City na zdobycie tytułu w 2023 i 2024 roku.

Mimo optymizmu Guardiola wie, że zadanie dogonienia Kanonierów tym razem jest niezwykle trudne.

"To bardzo ciężko, ale mamy zaległy mecz i to starcie u siebie z Arsenalem. Nie twierdzę, że łatwo ich pokonać, ale jest nadzieja. Zawsze trzeba być w grze," powiedział.

"Nie wiem, jak grają, bo nie oglądałem ostatnich meczów, ale widzę kilka rzeczy, które mi się podobają. Mogłoby być lepiej, ale to jest, co jest."

Napastnik City Erling Haaland znów nie błyszczał i w ostatnich 12 spotkaniach ligowych strzelił zaledwie trzy gole.

Guardiola przyznał, że brak skuteczności jest kluczem do ich nieregularnej formy.

"Nie strzeliliśmy wystarczająco dużo bramek. To zdarzało się tysiące razy w ostatniej dekadzie dla tego zespołu, ale w tym sezonie mamy z tym problem," zaznaczył.

"Nie mieliśmy zbyt wielkiego zagrożenia, co mi się nie podoba. Potrzebujesz iskry w strefie ataku z twoimi graczami.

"Aby wygrać Premier League, trzeba być bardziej konsekwentnym. W przeszłości mieliśmy tę konsekwencję, by wygrywać raz po raz, zawsze znajdując sposób.

"Tym razem, nie wykorzystując tylu okazji, dostaliśmy za to nauczkę."