WYŁĄCZNOŚĆ: Minister sportu Ukrainy o nadziejach i wyzwaniach związanych z potencjalną kwalifikacją na Mundial
Ukraińska drużyna narodowa w piłce nożnej, broniąca się przed rosyjską inwazją od ponad czterech lat, tymczasowo znalazła bazę w Walencji w Hiszpanii.
"Mimo że gramy w Hiszpanii, cały naród będzie kibicował naszej reprezentacji," mówi Bidnyi w rozmowie z Livesport Daily, podcastem czeskiej wersji Flashscore.
Minister ds. młodzieży i sportu uważa, że największą siłą zespołu jest odporność. "Widzę to u naszych sportowców na każdym kroku. Kiedy nasza ekipa olimpijska weszła na stadion w Mediolanie, wszyscy wstali i klaskali... Takie chwile przeżywamy wszędzie, gdzie startujemy. Ludzie zdają sobie sprawę, że warunki do treningów są trudne, a mimo to wygrywamy kluczowe mecze międzynarodowe," podkreśla.
Gdyby Ukraina zdołała awansować przez baraże, byłaby to ich druga w historii kwalifikacja na Mistrzostwa Świata, pierwsza od 2006 roku. Dla kibiców w kraju naznaczonym ciągłymi konfliktami zbrojnymi oznaczałoby to ogromne wsparcie.
"Piłka nożna to bardzo lubiany sport w naszym kraju. Ma ogromne znaczenie dla fanów, panuje wielki entuzjazm. Mnóstwo osób będzie wspierać zespół, oczekiwania są wysokie," stwierdza Bidnyi.
Wsparcie z ogarniętego wojną kraju jest głośne, ale może też generować dodatkową presję. "Wszyscy zawodnicy czują to poparcie i odpowiedzialność," wspomina Bidnyi. "Rozmawiam z некоторыми z naszych sportowców, którzy mówią, że teraz presja jest jeszcze trudniejsza do zniesienia. Nasi obrońcy patrzą na nas, cały naród na nas liczy i pokłada nadzieje. To wyjątkowy czas," dodaje.
Bidnyi jest przekonany, że osiągnięcia ukraińskich sportowców i drużyn skutecznie przypominają światu o sytuacji w kraju.
"Nasi sportowcy to najlepsi ambasadorowie Ukrainy," podkreśla minister. "Istnieje wiele przypadków, gdy nasi zawodnicy przekazują światu ważne informacje o tym, co dzieje się na Ukrainie, nawet osobom, które zazwyczaj nie interesują się polityką. To kluczowy kanał informacyjny," podsumowuje.