Współtrener Kaizer Chiefs Khalil Ben Youssef o derbach w Soweto: To zaledwie trzy punkty
Ben Youssef prawdopodobnie próbuje złagodzić presję na swoich zawodników, bagatelizując znaczenie tego spotkania, lecz dla każdego kibica Chiefs, a tym bardziej fanów Pirates, to najważniejsze starcie.
To tylko trzy punkty, stwierdził Ben Youssef. Jeśli pokonamy Orlando Pirates, czy wręczą nam tytuł albo sześć punktów? Nic wielkiego się nie zmieni.
To prawda w ścisłym sensie, ale zapewne nie to pragną usłyszeć sympatycy AmaKhosi.
Dla nas to po prostu mecz ligowy. Owszem, derby, jedna z drużyn zdominuje Soweto, my albo oni. Ale nadal chodzi o grę w lidze. Nasz cel jest jasny od początku sezonu: podchodzimy do każdego spotkania z takim samym nastawieniem.
Nie zmieniamy planów po jednym zwycięstwie, by rozważać zdobycie mistrzostwa. Ani nie burzymy wszystkiego po porażce.
Chiefs prezentują się znakomicie w ostatnim czasie i liczyli na szóstą wygraną z rzędu, zanim w środku tygodnia zremisowali bezbramkowo z Polokwane City.
Chcą wrócić na ścieżkę zwycięstw, by umocnić trzecią pozycję w tabeli i zagwarantować sobie udział w Pucharze Konfederacji CAF w przyszłym sezonie. Obecnie wyprzedzają o siedem punktów czwartą AmaZulu, mając do rozegrania zaległy mecz.
Zwycięstwo nad liderem Pirates zmniejszyłoby różnicę między zespołami do dziewięciu punktów, przy meczu w zapasie. Mimo to sześciopunktowa strata do nadrobienia przy czterech pozostałych spotkaniach wydaje się nie do pokonania.
Zespół spisał się świetnie w ostatnich sześciu spotkaniach, odnosząc pięć zwycięstw i remis. W dniu derbów wygra ta ekipa, która popełni najmniej błędów i okaże większą determinację, ocenił Ben Youssef, dodając, że nie warto przywiązywać wagi do marcowej porażki 0-3 z Pirates.
Wtedy mieliśmy trochę pecha, sporo kontuzji. Jako trener trudno działać, gdy urazy wymuszają liczne zmiany i brakuje ciągłości.
W pięciu lub sześciu ostatnich meczach korzystamy z tej samej kadry i składu. Gdy zapewniona jest stabilność, idą za tym dobre występy i rezultaty.
W rundzie jesiennej też byliśmy nieszczęśliwi, tracąc sporo punktów. Pokazywaliśmy solidną grę, ale brakowało skuteczności pod bramką.
Ben Youssef skierował też kilka ciepłych słów do kibiców AmaKhosi.
Nie mamy fanów, mamy rodzinę, powiedział. To okazja, by sprawić im radość i nadzieję. Chcemy, aby czerpali przyjemność z widowiska, gry i wyniku.
Najważniejsze jest oddać coś w zamian sympatykom, budzić ich dumę i walczyć o jak najwyższe miejsce w tym sezonie.