Wspaniała trójka może otworzyć FC Midtjylland drogę do triumfu w Lidze Europy
Podczas gdy FC Kopenhaga przeżywa największy kryzys w historii klubu, a Bodo/Glimt sensacyjnie odpadło z Ligi Mistrzów, to FC Midtjylland musi bronić skandynawskich barw w Lidze Europy, gdzie dotąd jest jedną z największych rewelacji turnieju.
Zdobycie 106 bramek we wszystkich rozgrywkach w 43 spotkaniach, co daje średnio 2,46 gola na mecz, czyni FC Midtjylland zespołem z największą liczbą zwycięstw w tym sezonie europejskich pucharów, z aż 12 triumfami na koncie. Nieliczni mogli przewidzieć taki sukces, gdy w 1999 roku klub z odludnej „Jutlandzkiej Pustyni”, godzinę drogi od Aarhus, powstał z połączenia Ikast i Herning Fremad.
Dzięki zaawansowanym statystykom do lepszego pozyskiwania graczy i oceny ich występów, zatrudnieniu specjalistów od uderzeń piłką i rzutów wznowieniowych oraz stworzeniu pierwszej w Skandynawii akademii młodzieżowej, klub awansował do miejsca, w którym realnie marzy o podniesieniu trofeum Ligi Europy na stadionie Besiktasu w Stambule 20 maja.
Sukcesy FC Midtjylland tej wiosny są tym bardziej imponujące, zważywszy, że od grudnia nie mogą liczyć na swojego największego asa, 21 letniego napastnika z Gwinei Bissau, Franculino Dju, który doznał kontuzji w starciu z lokalnym rywalem Viborg. Przed urazem był drugim najlepszym strzelcem w Europie, trafiając do siatki co 99 minut w tym sezonie.
Wychowanek akademii Benfiki, Franculino trzy lata temu cicho opuścił Lizbonę, stawiając na rozwój w FC Midtjylland w Herning, gdzie znalazł idealne warunki do rozkwitu.
Klub szybko docenił jego potencjał i niezwłocznie przedłużył kontrakt do czerwca 2029 roku, wiedząc, że ma do czynienia z nieoszlifowanym diamentem, który przyciągnął uwagę ekip z Premier League i Bundesligi. Oczekuje się, że Franculino latem odejdzie z „Wilków” za około 40 milionów euro, co uczyni go najdroższym zawodnikiem wychodzącym ze Skandynawii.
Średnio strzelając gola co 115 minut w pierwszych 103 meczach dla FC Midtjylland, Franculino uchodzi za „maszynę do goli” z doskonałym pozycjonowaniem, błyskawicznym przyspieszeniem i mocną lewą nogą, często grając jako mobilny snajper w dynamicznym systemie 4-3-3, który korzysta z obecności dwóch innych wschodzących gwiazd Midtjylland, 22 letniego chilijskiego skrzydłowego Dario Osorio i tureckiego reprezentanta Arala Simsira.
W erze, gdy szybkość jest kluczowa w piłce nożnej, FC Midtjylland jest dobrze uzbrojone do rozbijania zaciętych obron, z Osorio notującym najwyższą prędkość maksymalną w duńskiej Superlidze tej zimy, 36,8 km/h. To zła wiadomość dla Nottingham Forest, które w czwartek wieczorem zmierzy się w Herning, próbując odrobić 0-1 z pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Europy z Duńczykami. Osorio był zawieszony w rewanżu, ale będzie dostępny na własnym boisku.
Uznawany za mistrza dryblingu, wybuchowego tempa i cięć do środka z prawej flanki na lewą nogę, Osorio często występuje na prawym skrzydle jako odwrócony kreator gry, który błyszczy w posiadaniu lub na kontrach, schodząc w wolne strefy, by wystrzelić potężnym strzałem lewą nogą, co dało mu 21 goli w 99 występach dla zespołu Mike’a Tullberga.
Dołączając do „Wilków” trzy lata temu, Osorio szybko stał się gwiazdą duńskiej ligi i prawdopodobnie będzie kolejnym młodym talentem, który wykorzysta FC Midtjylland jako trampolinę do kariery w Premier League lub Bundeslidze, z zainteresowaniem ze strony Arsenalu, Liverpoolu, Bayernu Monachium i Borussii Dortmund.
Trójkę dopełnia Aral Simsir, autor 24 bramek i 34 asyst w 125 meczach dla FC Midtjylland. Gdy Dania szykuje się do kluczowych baraży o Mundial pod koniec marca, selekcjoner Brian Riemer z pewnością ubolewa, że Simsir, urodzony i wychowany w Danii w rodzinie tureckich imigrantów i jeszcze cztery lata temu grający w młodzieżówkach Danii, wybrał Turcję, dla której ma już cztery występy.
Znany z umiejętności dryblingu, techniki w ciasnych przestrzeniach i groźby z boków boiska zarówno w strzałach, jak i podaniach, Simsir stał się filarem FC Midtjylland, zbliżając się do rekordu asyst w duńskiej lidze, z 13 na koncie przy rekordzie 15.
W 2021 roku FC Midtjylland postawiło cel wejścia do pięćdziesiątki najlepszych klubów Europy, gdy zajmowało 112 miejsce w rankingu UEFA. Udało się to dzięki zaawansowanym danym, sprytnym transferom i zasobom finansowym właściciela Andersa Holcha Povlsena. Strategia zadziałała cuda, z FC Midtjylland blisko ćwierćfinału Ligi Europy. Z zespołem pełnym klasy na każdej pozycji, „Wilki” wierzą, że dotrą do Stambułu pod koniec maja.