Walka Wilków irytuje Brentford

Walka Wilków irytuje Brentford

Wilki przeprowadziły imponujący powrót z dwubramkowego prowadzenia rywali przeciwko Brentford, gdy klub z dna Premier League uratował remis 2:2 dzięki późnemu wyrównującemu trafieniu Tolu Arokodare w poniedziałek.

Zespół Roba Edwardsa przegrywał po golach Michaela Kayode i Igora Thiago na stadionie Gtech Community.

Lecz Adam Armstrong odrobił jednego gola tuż przed przerwą, a nigeryjski napastnik Arokodare wyrównał wynik Wilków w końcowych minutach.

Wilki pozostają niepokonane w ostatnich trzech meczach ligowych po tym, jak po zaskakujących zwycięstwach nad Aston Villą i Liverpoolem zanotowały ten pełen ducha występ.

Nadal są praktycznie pewni spadku, mając 12 punktów straty do bezpiecznej strefy przy zaledwie siedmiu pozostałych spotkaniach.

Ale jeśli Wilki spadną do Championship, mogą czerpać otuchę z faktu, że nie zamierzają ulegać bez walki.

"Trudno to powiedzieć po przegranej 2:0, ale czułem, że mogliśmy wygrać ten mecz," stwierdził Edwards. 

"To pokazuje walkę, odwagę, jakość i ducha, który panuje w zespole.

"Mimo że jesteśmy w tej sytuacji, czujemy się zjednoczeni."

To bolesny rezultat dla Brentford na siódmym miejscu, które zmarnowało szansę na wzmocnienie nieoczekiwanej walki o kwalifikację do Europy.

Zespół Keitha Andrewsa traci trzy punkty do Chelsea na szóstym miejscu i cztery do Liverpoolu na piątym po nieudanej próbie zwycięstwa, które wyniosłoby ich do grona pretendentów do Ligi Mistrzów.

Typowani na spadkowiczów na początku sezonu, Brentford przeżywa niezwykłą kampanię po utracie menedżera Thomasa Franka oraz napastników Bryana Mbeumo i Yoanne Wissy latem.

Lecz w ciągu siedmiu dni wypadli z Pucharu Anglii z West Hamem i zmarnowali korzystną pozycję przeciwko Wilkom, co zagraża ich pamiętnej przygodzie.

"Gdy mówi się o nas w tym samym zdaniu co Chelsea, to oczywiście dobrze, biorąc pod uwagę, że zostało tylko osiem meczów," powiedział Andrews.

"Ale rzeczywistość jest taka, że mogliśmy zrobić więcej tego wieczoru. Musimy być szczerzy i spojrzeć na siebie."

Brentford objęło prowadzenie w 22 minucie, gdy idealnie wymierzona centra Keane'a Lewisa-Pottera znalazła Kayode, który bez problemu ominął luźną obronę Wilków i z bliskiej odległości skierował piłkę głową do siatki obok Jose Sa.

To pierwszy gol włoskiego obrońcy dla Brentford i jego pierwszy dla jakiegokolwiek klubu od czasu trafienia dla Fiorentiny przeciwko Lazio w 2024 roku.

Thiago podwoił przewagę Brentford w 37 minucie.

Długie wybicie bramkarza Brentford Caoimhina Kellehera zostało znakomicie opanowane przez Dango Ouattarę, który bezinteresownie podał do drapieżnego Thiago, który z bliska sfinalizował akcję.

Thiago, który w poniedziałek otrzymał pierwsze powołanie do reprezentacji Brazylii, ma już 22 gole w 32 meczach we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.

Wilki zmniejszyły stratę dzięki pierwszemu bramce Armstronga dla klubu w 44 minucie.

Jean-Ricner Bellegarde podał do Armstronga, a napastnik precyzyjnie umieścił piłkę w górnym rogu z okolic pola karnego.

Gdy Brentford straciło kontrolę, Wilki naciskały na wyrównanie, które nadeszło w 77 minucie.

Yerson Mosquera podał do Joao Gomesa, a jego dośrodkowanie na dalszy słupek zostało wykończone perfekcyjnie przez potężny strzał głową Arokodare.