Willem II powraca do Eredivisie po kolejnym rzucie karnym bramkarza, który zatopił Volendam

Willem II powraca do Eredivisie po kolejnym rzucie karnym bramkarza, który zatopił Volendam

Po tym, jak FC Volendam pokonał Willem II 2-1 w Tilburgu w zeszłą środę, drużyna z Eredivisie miała jednobramkową przewagę do obrony w swoim stadionie w sobotę.

Willem II potrzebował mniej niż 20 minut, aby całkowicie zniwelować przewagę FC Volendam, gdy Siegert Baartmans i Finn Stam praktycznie zapewnili gościom awans do Eredivisie.

Reprezentant Surinamu Yannick Leliendal wyrównał stan rywalizacji w dwumeczu, strzelając z dystansu, co otworzyło grę na kilka minut przed przerwą.

FC Volendam miał złotą okazję, aby przynajmniej tymczasowo odzyskać miejsce w Eredivisie, gdy Robert Mühren stanął sam na sam z Thomasem Didillon-Hödlem w ostatnich 20 minutach, ale kończący karierę napastnik trafił w słupek i nie wykorzystał kolejnej główki, utrzymując napięcie do ostatnich minut.

Więcej emocji z rzutów karnych w Volendam

Po tym, jak 90 minut nie wystarczyło, aby określić, kto będzie 18. i ostatnim uczestnikiem Eredivisie, Mühren niemal otrzymał pożegnanie bohatera w 100. minucie, gdy Kras Stadium eksplodował, ale wszystko poszło na marne, gdy uznano, że Leliendal popełnił faul w akcji.

Mecz zakończył się rzutami karnymi po remisie 3-3 w dwumeczu, a to gospodarze popełnili pierwszy błąd w drugiej serii. FC Volendam otrzymał ostateczny cios od, ponownie, bramkarza - Didillon-Hödl z Willem II podjął się wykonania piątego i potencjalnie decydującego rzutu karnego, umieszczając piłkę w górnym rogu, zapewniając Willem II powrót do Eredivisie po rocznej nieobecności.

Był to drugi rzut karny, który Volendam stracił od bramkarza, tydzień po tym, jak Ronald Koeman z Telstaru strzelił rzut karny w 89. minucie, który utrzymał Telstar w Eredivisie zamiast FC Volendam.