Welbeck strzela dwa gole, gdy waleczny Brighton pokonuje bezbarwnego Liverpool
Rozpoczęcie meczu na południowym wybrzeżu opóźniło się o piętnaście minut, a akcja potrzebowała czasu, by nabrać tempa, nawet po pierwszym gwizdku, ponieważ wczesna kontuzja Hugo Ekitike zmusiła Francuza do zejścia z boiska w ciągu dziesięciu minut, co zakłóciło przebieg gry.
Curtis Jones zastąpił napastnika, gdy Liverpool miał trudności z powtórzeniem oszałamiającej formy z połowy tygodnia w Lidze Mistrzów UEFA przeciwko Galatasaray, a ich powolny start został ukarany w pierwszej kwadransie.
Dośrodkowanie Ferdiego Kadıoglu z lewej strony zostało skierowane głową przez Diego Gomeza z powrotem wzdłuż bramki do Danny Welbecka, który kiwnięciem główki wbił piłkę do siatki z dalszego słupka, zdobywając swój jedenasty gol w Premier League w tym sezonie i stając się jedynym najlepszym angielskim strzelcem w lidze.
Liverpool odpowiedział pressingiem, ale wydawał się brakować mu punktu skupienia bez Ekitike i Mohameda Salaha, choć były Seagull Alexis Mac Allister główką po dośrodkowaniu Dominika Szoboszlai zmusił Barta Verbruggena do dobrej interwencji przy bliższym słupku.
Zespół Arne Slota balansował między cierpliwością a ospałością w ataku, jednak remis przyszedł po pół godzinie dzięki rażącemu błędowi gospodarzy.
Lewis Dunk próbował skierować długie zagranie Giorgiego Mamardashviliego z powrotem do swojego bramkarza, ale nie zauważył Milosa Kerkeza, który wślizgnął się za obronę Brighton i przechwycił luźną piłkę, po czym popisał się pięknym podbiciem nad Verbruggenem, przywracając remis.
Zespół Fabiana Hurzelerem wyszedł na drugą połowę z nową energią, a po zmarnowanych okazjach Kadıoglu i Matsa Wieffera, Welbeck nie zmarnował swojej.
Podobnie jak przy pierwszym golu Seagulls, akcja zaczęła się od dośrodkowania z lewej flanki, tym razem od Yankuby Minteha, które Jack Hinshelwood zgrał pierwszy raz do Welbecka na łatwe dobicie, a bramka przetrwała długą weryfikację VAR pod kątem spalonego.
Mecz otworzył się w rezultacie, z Mamardashvilim broniącym dobre strzały Gomeza i Minteha po obu stronach, gdy Verbruggen zatrzymał niski uderzenie Jonesa.
Słaba gra Liverpoolu w drugiej połowie nie ustawała, a spotkanie mogło być poza ich zasięgiem, gdy Kaoru Mitoma genialnie minął obrońców i wyłożył piłkę Hinshelwoodowi, ale ten nie trafił czysto w piłkę z idealnej pozycji.
Oprócz mocnego strzału Cody Gakpo, który zmusił kolegę z reprezentacji Verbruggena do dobrej obrony, Liverpool nigdy nie wyglądał na zdolny do uratowania punktu, i teraz ryzykują zakończenie weekendu pięć punktów za czołową czwórką.
Zwycięstwo Brighton mogłoby być bardziej zdecydowane, gdyby Jones nie zablokował strzału Yasin Ayari na bramkę, ale gospodarze i tak odnieśli czwarte zwycięstwo w ostatnich pięciu meczach, awansując na ósme miejsce.