Wczesne bramki dają Mainz przewagę nad Strasburgiem w ćwierćfinale
Gospodarze rozpoczęli mecz rewelacyjnie i niemal objęli prowadzenie po zaledwie 80 sekundach, gdy Nelson Weiper chybił obok słupka, ale ich kibice nie musieli długo czekać na przełamanie impasu. Kaishū Sano, który wcześniej strzelił tylko jednego gola w 76 występach dla zespołu, przejął piłkę w okolicach środka boiska, popędził do przodu, przetrwał kilka starć i skręcił w pole karne, po czym wystrzelił krzywą piłkę z 22 jardów, która odbiła się i wylądowała w siatce po interwencji słupka.
Dominacja była całkowita, a jedynie palce Mike Pendersa, nurkującego nisko w lewo, uchroniły przed drugim trafieniem po strzale Stefana Poscha. Numer 4 w zespole Mainz nie dał się pokonać przy kolejnej próbie, idealnie wstrzeliwując się w piłkę z narożnika i posyłając ją obok bramkarza. Rzadka szansa gości skończyła się na poprzeczce, gdy Guela Doué sprytnie próbował zaskoczyć, ale w ich obronie panował chaos, a Paul Nebel został zablokowany po mocnym uderzeniu.
Po przerwie schemat gry się nie zmienił, Phillip Tietz uderzył potężnie, ale Penders odbił piłkę przy słupku, a chwilę później ponownie interweniował, odpychając strzał z ostrego kąta z pola karnego. Strasburg, który w trzech poprzednich wyjazdach do Niemiec nie strzelił gola, zmarnował świetną okazję na gola, gdy Julio Enciso otrzymał piłkę w wolnej przestrzeni 10 jardów od bramki i posłał słaby strzał prosto w Daniela Batza.
To zdarzenie zdawało się dodać wiatru w żagle francuskiej drużynie, Valentín Barco huknął w słupek z bliska, a Diego Moreira o mały włos nie trafił podobnie. Mimo to ekipa Ursa Fischera szybko się otrząsnęła, oferując trzy szanse Armindowi Siebowi. Pierwsza padła łupem Pendersa, ale przy pozostałych napastnik mógł zrobić więcej, raz chybiając obok bramki, a potem źle timingując skok do główki na dalszym słupku, co skończyło się wybijką.
Ostatecznie Mainz wykonało zadanie, odnosząc siódme z rzędu zwycięstwo na własnym stadionie w europejskich pucharach i zbliżając się do półfinału przed rewanżem za tydzień. Z kolei Strasburg Garyego O’Neila kończy passę 10 meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach i czeka go trudne wyzwanie w Alzacji, by odwrócić losy dwumeczu.