Vinicius Junior strzela dublet gdy Real pokonuje rywali Atletico w pięciobramkowym thrillerze

Vinicius Junior strzela dublet gdy Real pokonuje rywali Atletico w pięciobramkowym thrillerze

To był wieczór pełen kontrastów na ławce trenerskiej, gdzie szef Atleti Diego Simeone był tak animowany jak zawsze w swoim 50. madryckim derby, podczas gdy jego vis-a-vis Alvaro Arbeloa prezentował bardziej zrelaksowaną postawę prowadząc Real w tym spotkaniu po raz pierwszy.

Hiszpan nie miał powodów do krzyku, bo jego zespół rozpoczął mecz z ogromną werwą, Dani Carvajal wymusił świetną interwencję Juana Musso, a Federico Valverde trafił w słupek w pierwszych 10 minutach.

Atleti również mieli okazję, gdy Marcos Llorente znalazł miejsce w polu karnym i sprowokował ostrą paradę bramkarza Realu Andrija Lunina, który dokonał zaledwie czwartego występu w tym sezonie zastępując kontuzjowanego Thibauta Courtoisa.

Biali wydawali się najbliżsi otworzenia wyniku, lecz goście zadali im niespodziewany cios milczący Bernabeu 12 minut przed przerwą.

Matteo Ruggeri podał nisko z lewej flanki, a sprytne kiwanie Giuliana Simeone trafiło idealnie do Ademoli Lookmana, który z pierwszej piłki wpakował piąty gol dla siebie od dołączenia do klubu w zeszłym miesiącu. To był 24. raz gdy Atleti otworzyli wynik w LaLidze w tym sezonie, co jest rekordem ligi, choć prawie stracili prowadzenie gdy Aurélien Tchouaméni musnął głową piłkę tuż obok bramki.

Zespół Simeone musiał przetrwać burzę w drugiej połowie, ale w ciągu 10 minut po wznowieniu gra całkowicie się odwróciła.

Pierwszy David Hancko sfaulował Brahima Diaza przy linii bocznej, a Vini Jr. podszedł do jedenastki i zmylił Musso. Trzy minuty później zmiennik w przerwie Jose Maria Gimenez nie pozbył się piłki we własnym polu karnym, Valverde przejął ją i wbił na szósty gol w pięciu spotkaniach.

Głowy Atleti mogły opaść, jednak zaskoczyli rywali po raz kolejny w środku drugiej odsłony, gdy zmiennik Nahuel Molina zdobył drugą bramkę z rzędu w LaLidze mocnym strzałem z 25 metrów prosto w górny róg.

Goście cieszyli się remisem tylko pięć minut, bo Vini Jr. odpowiedział własnym widowiskowym trafieniem, wchodząc do środka i zakręcając piłkę w dalszy róg z krawędzi szesnastki.

Arbeloa natychmiast wprowadził Jude Bellinghama, który wrócił do gry po raz pierwszy od 1 lutego po kontuzji, ale wkrótce potem Valverde wyleciał z boiska za faul na Alexie Baenie.

Goście wyczuli szansę na punkty, Julián Alvarez zakręcił strzałem w słupek, a zaraz potem Trent Alexander-Arnold wymusił paradę Musso złośliwą wolną w drugim końcu boiska.

Alexander Sørloth złapał późną główką, ale Atleti nie zdołali wyrównać po raz kolejny i boleśnie przegrali szansę na siódme z rzędu niepokonane derby LaLigi po raz pierwszy. Zostają na czwartym miejscu w tabeli, podczas gdy zwycięstwo Realu zostawia ich tylko cztery punkty za liderami Barceloną.