Vaz był decydujący gdy Roma wróciła do wygrywania z Lecce

Vaz był decydujący gdy Roma wróciła do wygrywania z Lecce

Forma Romy w ostatnich tygodniach gwałtownie spadła co groziło zakończeniem sezonu w niepowodzeniu po wyjściu z UEFA Europa League przeciwko Bolognie w środku tygodnia oraz trudnościach z utrzymaniem tempa w walce o kwalifikację do UEFA Champions League.

Wizyta zagrożonego spadkiem Lecce dała im doskonałą szansę na odbicie się co jednak mimo dominacji w posiadaniu piłki w pierwszej połowie nie pozwoliła na częste sprawdzanie Wladimira Falcone.

Donyell Malen stanowił największe zagrożenie dla swojej drużyny i bez wątpienia miał najlepszą okazję Romy gdy strzelił nad bramką z wnętrza pola karnego ale był jedynym graczem z prawdziwą szybkością w składzie gospodarzy przez co bywał zbyt przewidywalnym celem.

Giallorossi wpisali piłkę do siatki za sprawą Nicolò Pissiliego w połowie pierwszej połowy lecz sędzia anulował gola ponieważ Lorenzo Pellegrini był na pozycji spalonej w przygotowaniu akcji.

Lecce w pierwszej części gry praktycznie nic nie pokazało ale w drugiej połowie oddało pierwsze dwa strzały. W ciągu dwóch minut po wznowieniu Oumar Ngom zmusił Mile Svilara do wybicia na rzut rożny a z narożnika Tiago Gabriel uderzył głową nad poprzeczką. Aby dodać impetu swojej ekipie Gian Piero Gasperini wpuścił Robinho Vaza który odegrał kluczową rolę.

Po ładnej akcji Mario Hermoso lewą stroną boiska zmiennik był gotowy by головой wpakować do siatki centrostrzał Hiszpana na dalszy słupek.

Mimo prowadzenia Roma nie wyglądała na pewną siebie a jedynie genialna interwencja Hermoso na linii po potężnym głowowym strzale Santiago Pierottiego pozwoliła im utrzymać przewagę.

Kiedy Giallorossi próbowali powiększyć dystans Vaz wolejem posłał piłkę wysoko nad poprzeczką w jednej z nielicznych realnych okazji.

Ostatecznie drużyna przyjezdnych nie zdołała wywrzeć trwałego nacisku co pozwoliło Romie przedłużyć serię ośmiu meczów bez porażki na własnym stadionie w lidze wracając na trzy punkty za Como. Lecce natomiast spadło do strefy spadkowej na podstawie różnicy bramek i pozostało mu osiem spotkań by zachować miejsce w elicie.