Tygodnik Super Lig: Eyupspor wyrywa remis z Fenerbahce i unika spadku, Besiktas w niepewności
Zaledwie kilka dni po porażce z Trabzonsporem w półfinale Pucharu Turcji, Genclerbirligi zwyciężyło 3-0 na terenie swojego pogromcy, co zapewniło im miejsce w Super Lidze.
W międzyczasie Kasimpasa odniosła zwycięstwo 1-0 nad Galatasaray, które grało w mocno rotowanym składzie po hucznych obchodach w Stambule, dzięki czemu także uniknęła degradacji.
Przed weekendem Antalyaspor znajdował się w strefie spadkowej, ale liczył na to, że jeśli pokona Kocaelispor, utrzyma się w lidze, ponieważ przynajmniej jedna z trzech drużyn, które chciał przeskoczyć, straci niezbędne punkty.
Ostatecznie Antalyaspor wygrał 1-0, więc prawdziwe emocje rozegrały się na stadionie Fenerbahce, gdzie Eyupspor przyjechał świadomy, że remis wystarczy do utrzymania.
Podobnie jak Trabzon i Gala, Fener wystawił osłabiony skład, mając już sezon za sobą. I niewiarygodne, ale Eyup wyszedł na prowadzenie 2-0 w niecałe 35 minut, sprawiając wrażenie, że to Antalya spadnie z ligi.
Jednak w szalonej 14-minutowej drugiej połowie Fener całkowicie odwrócił losy meczu – trzecie trafienie Freda w ostatnich dwóch meczach oraz dublet Kerema Akturkoglu dały im prowadzenie 3-2.
Do Antalyi docierały wieści, że w tym momencie utrzymują się w lidze. Ale Eyup nie powiedział ostatniego słowa.
Trzy minuty przed końcem doliczonego czasu gry Talha Ulvan, który wszedł na boisko zaledwie minutę wcześniej, oddał strzał, który po rykoszecie minął Merta Gunoka w bramce, wywołując dziką radość.
Eyup utrzymał remis 3-3, więc co niezwykłe, zdobył wynik, który pozwolił mu pozostać w lidze.
Rozczarowanie dla Antalyi. Żaden z trzech najlepszych zespołów – Galatasaray, Fenerbahce ani Trabzonspor – nie był w stanie pokonać drużyn z dołu tabeli, co oznacza, że mimo zwycięstwa Antalyasporu, trafił on do 1. Lig.
Antalya od lat była stałym bywalcem tureckiej ekstraklasy. W Super Lidze gra nieprzerwanie od 2015 roku, a od sezonu 2008/09 tylko raz spędziła rok w 1. Lig. Będzie chciała szybko wrócić do elity.
Tak oto zacięta walka o przetrwanie zakończyła kolejny szalony, zwariowany sezon w Turcji, ale pojawiły się też nowe informacje dotyczące szkoleniowców.
Sergen Yalcin odchodzi z Besiktasu
To kolejny rozczarowujący sezon dla Besiktasu, który zakończył zmagania remisem 2-2 na boisku Rizesporu.
Sezon pełen niespójności, czwarte miejsce i półfinałowa porażka w Pucharze Turcji z Konyasporem rozwścieczyły fanów, zwłaszcza biorąc pod uwagę duże inwestycje w drużynę.
To wielki klub, jeden z „Wielkiej Trójki” w Turcji, ale od kilku lat pozostaje w swego rodzaju zawieszeniu.
Od zdobycia tytułu w sezonie 2020/21 zajmowali szóste, trzecie, szóste, czwarte i czwarte miejsce. To po prostu za mało.
W tym sezonie postawili na byłego zawodnika i trenera Sergena Yalcina, który prowadził ich do mistrzostwa w 2021 roku, ale nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów.
Kibice protestowali w ostatnich tygodniach, wielu z nich domagało się odejścia szkoleniowca. W efekcie Yalcin zrezygnował w ciągu ostatnich dni. Podobnie jak Fenerbahce, Besiktas został bez trenera, a przyszłość jest zupełnie nieznana.
Często pojawiały się pytania o politykę transferową Besiktasu, ale tym razem wina wydaje się leżeć bardziej po stronie Sergena. Klub pozyskał w ostatnich okienkach kilku zdolnych młodych zawodników i powinien osiągać znacznie lepsze wyniki.
To dość emocjonalna postać i wydaje się, że stracił kontrolę nad szatnią. Jestem prawie pewien, że inny szkoleniowiec mógłby wyprowadzić tę drużynę na wyższy poziom.
I myślę, że to odpowiednie podsumowanie kolejnego sezonu Tygodnika Super Lig! Chaos i zamęt w tureckim futbolu nigdy nie przestają zadziwiać, a sprawy często nabierają błyskawicznego tempa.
Wiele zmieni się w ciągu najbliższych miesięcy przed nowym sezonem, a ja wrócę tuż przed kampanią 2026/27, aby ocenić, co się wydarzyło i spojrzeć w przyszłość.
W międzyczasie życzę udanego Mundialu!
Drużyna tygodnia
Ostatnim zawodnikiem tygodnia sezonu 2025/26 Super Lig jest Fred, według naszego wewnętrznego systemu ocen, po zdobyciu bramki, czterech kluczowych podaniach i rekordowej liczbie 122 kontaktów z piłką w meczu z Eyupsporem.
Towarzyszą mu kolega z drużyny Kerem oraz pomocnik Besiktasu Orkun Kokcu.