Po finale Ligi Europy: dwie statystyki dla Aston Villi i Freiburga
Niezwykła passa kończy się koszmarem dla Freiburga
12 – To był dopiero drugi wielki finał w historii klubu (pierwszy to DFB Pokal cztery lata temu), a Freiburg znów przeżył rozczarowanie. Gospodarze stracili dwie bramki w ostatnich minutach pierwszej połowy, co zaważyło na wyniku. Mimo porażki, Breisgau-Brasilianer mogą być dumni z magicznej podróży w tegorocznej Lidze Europy. Ponownie to angielski zespół okazał się ich pogromcą, podobnie jak dwa lata temu West Ham w 1/8 finału. W pięciu meczach z drużynami z Premier League Freiburg stracił łącznie 12 goli.
2 – Freiburg zagra w europejskich pucharach również w przyszłym sezonie, ale po raz pierwszy wystąpi w Lidze Konferencji UEFA. To stosunkowo młody zespół, jeśli chodzi o międzynarodowe doświadczenie – dopiero zakończył siódmą kampanię w Europie. W pozostałych 48 meczach na tym poziomie (wszystkie w Pucharze UEFA lub Lidze Europy) Freiburg słynął z solidnej defensywy. Porażka z Villą była dopiero drugim przypadkiem, w którym stracili więcej niż dwa gole w europejskim spotkaniu. Wcześniejszy to wspomniany pogrom 5:0 z West Ham dwa lata temu.
Nowa chwała Aston Villi na arenie międzynarodowej
53 – Aston Villa, typowana przed sezonem na głównego faworyta, w pełni spełniła oczekiwania. Unai Emery sięga po piąty tytuł w Lidze Europy jako trener, a Villans zdobywają drugie europejskie trofeum w historii – 44 lata po triumfie w Pucharze Europy. Podobnie jak wtedy, w finale pokonali niemiecki klub. Oznacza to, że angielskie drużyny wygrywały Puchar UEFA lub Ligę Europy w kolejnych sezonach po raz pierwszy od 53 lat, gdy Tottenham i Liverpool zdobyły pierwsze dwie edycje Pucharu UEFA.
Zbieżności są wręcz niesamowite: pierwszy turniej w sezonie 1971/72 zakończył się finałem Spurs z angielskim rywalem (Wolves), podobnie jak rok temu. Liverpool poszedł w ich ślady, powtarzając wyczyn Villi z środowego wieczoru – w 1972/73 pokonali niemiecką Borussię Mönchengladbach.
13 – Nieprzypadkowo Villa podniosła puchar w Stambule. To był najbardziej równy zespół turnieju – od początku do końca. W tegorocznych rozgrywkach przegrali tylko dwukrotnie, oba razy na wyjeździe, ale systematycznie realizowali swoje zadanie. Łącznie Villans zwyciężyli w 13 meczach Ligi Europy w tym sezonie (bez kwalifikacji). To wyrównany rekord zwycięstw w 17-letniej historii turnieju pod obecną nazwą.
To czwarty przypadek, gdy drużyna wygrała 13 meczów od fazy grupowej do finału. Porto jako pierwsze dokonało tego w 2010/11, a rok później Atletico Madryt. Hiszpański zespół jest jedynym, który wygrał wszystkie dziewięć spotkań pucharowych. Villarreal dołączył do tego grona pięć lat temu, a trenerem prowadzącym ich do tego osiągnięcia był właśnie Emery.