Tunezja ponoć zwalnia menedżera Sabriego Lamouchiego po bolesnym otwarciu mundialu
Zgodnie z doniesieniami kilku źródeł, w tym The Guardian i reportera New York Times Romaina Moliny, Lamouchi stracił posadę po tym, jak Tunezyjski Związek Piłki Nożnej (FTF) zwołał nadzwyczajne spotkanie wkrótce po porażce 5-1 ze Szwecją. Tę przegraną poprzedziła seria rozczarowujących rezultatów, w tym klęska 5-0 z Belgią w ostatnim sparingu przed turniejem.
Spekulacje na temat potencjalnego następcy Lamouchiego wymieniają kilka nazwisk, między innymi byłego skrzydłowego Sunderlandu Wahbiego Khazriego oraz Mondhera Kebaiera, który prowadził Tunezję na Mistrzostwach Świata w 2022 roku.
Kolejny mecz Tunezji na mundialu odbędzie się w sobotę, 20 czerwca, z Japonią (niedziela, 21 czerwca, godzina 06:00 czasu środkowoeuropejskiego letniego).
Królewskie panowanie
Sabri Lamouchi, 54 lata, został zatrudniony przez FTF po zwolnieniu Samiego Trabelsiego po odpadnięciu z 1/8 finału Pucharu Narodów Afryki.
Lamouchi prowadził drużynę zaledwie w pięciu meczach. Swój urząd rozpoczął od zwycięstwa 1-0 nad Haiti, ale później jego zespół zdobył tylko jedną bramkę, gdy Kanada zremisowała z Tunezją 0-0, a Austria (1-0), Belgia i Szwecja pokonały Orły Kartaginy.