Tudor przyznaje, że Spursy borykają się z problemami kondycyjnymi
Chwilowy trener Tottenhamu Igor Tudor przyznał, że jego zmagająca się z trudnościami drużyna nie jest wystarczająco wytrenowana fizycznie, obiecując "dolać paliwa do silnika", aby uniknąć spadku.
Tudor przybył do północnego Londynu, gdy Tottenham walczy o uniknięcie gry w drugiej lidze po raz pierwszy od sezonu 1977-78.
Tottenham zwyciężył tylko w dwóch z ostatnich osiemnastu spotkań w Premier League i zajmuje pozycję zaledwie cztery punkty nad strefą spadkową przed niedzielejszym wyjazdem do Fulham.
Tudor, zatrudniony tymczasowo w miejsce zwolnionego Thomasa Franka, wie, że kondycja fizyczna jego zawodników jest kluczem do nadziei na utrzymanie się w lidze.
Tradycyjnie jako trener wymagający wysokiego poziomu intensywności, Chorwat przyznał, że jego zespół nie dorównuje oczekiwanemu poziomowi.
"Fizycznie, jak sądzę, nie jesteśmy w idealnej formie," powiedział Tudor.
"Odegrało to wiele meczów w ostatnim okresie bez wielu dostępnych graczy, co spowodowało spadek kondycji fizycznej drużyny.
"Dlatego musimy wykorzystać ten czas bez spotkań, aby dolać paliwa do silnika, by działał on lepiej.
"Są zmęczeni. Aby pressingować wysoko, trzeba być w formie, ale wszyscy, bo jeśli ktoś nie jest w dobrej kondycji, pojawia się problem, gdyż ktoś spóźnia się.
"Z pewnością poprawimy się i będziemy robić te rzeczy lepiej z czasem, ale w tej chwili to duże pytanie, co możemy zrobić, a czego nie."
Nagrania z treningu, na którym Tudor każe zawodnikom Tottenhamu biegać, już stały się viralowe, przypominając sceny z przedsezonowych przygotowań.
Biorąc pod uwagę tendencję Tottenhamu do gry tylko jednej mocnej połowy pod wodzą Franka, ich kondycja nie jest nowym zmartwieniem.
Tudor odrzucił sugestie, że jego metody mogą być zbyt wymagające dla nich w trakcie wyczerpującego sezonu.
"Nie, nigdy karanie. To jedyny sposób: bieganie. Boisko ma 100 jardów. Mówicie tu jardy, 100 jardów, to daleko, więc trzeba biegać," powiedział.
"Są nawyki. Może macie nawyk... nie wiem... pracować trochę mniej? Wprowadziłem bieganie bez piłki. Zawodnicy nigdy nie lubią biegania bez piłki!"