Trzy kluczowe wątki z weekendu w Premier League

Trzy kluczowe wątki z weekendu w Premier League

Natarcie Arsenalu w kierunku pierwszego tytułu mistrza Premier League od 22 lat zostało przerwane przez oszałamiające zwycięstwo Manchesteru United 3-2 na Emirates w niedzielę co wciągnęło Manchester City i Aston Villę z powrotem do walki o mistrzostwo.

City i Villa które pokonały odpowiednio Wolves i Newcastle po 2-0 w ten weekend są teraz zaledwie cztery punkty za Gunners.

Zwycięstwo United podniosło ich do czołowej czwórki kosztem Liverpoolu po tym jak długa seria bez porażki obrońców tytułu zakończyła się w Bournemouth.

AFP Sports przygląda się trzem kluczowym wątkom z weekendu w Premier League:

Magia Carricka odmienia Man Utd

Michael Carrick wydawał się dostać chrzest bojowy z Manchesterem City i Arsenalem na początek dwóch pierwszych meczów swojej kadencji.

Były pomocnik Czerwonych Diabłów wrócił na Old Trafford by przejąć zespół który wygrał tylko raz w siedmiu spotkaniach.

Ale Carrick zapewnił dwa zapamiętale zwycięstwa co już teraz budzi spekulacje czy 44-latek zasługuje na pozostanie w roli dłużej niż do końca sezonu.

United dało się nabrać na to kiedyś wcześniej gdy świetny początek tymczasowej roli managera Ole Gunnara Solskjaera w 2019 przyniósł mu trzyletni kontrakt.

Carrick ma jeszcze sporo do udowodnienia ale nie mógł zacząć lepiej swojej misji przywrócenia futbolu Ligi Mistrzów na Old Trafford po raz pierwszy od trzech sezonów.

"Cieszę się tym. To fantastyczna pozycja" powiedział Carrick.

"Nie damy się ponieść dwóm wielkim wynikom - zawsze chodzi o to co następne trzymanie stóp na ziemi i robienie właściwych rzeczy w tym tygodniu."

Zmęczenie Liverpoolu obnaża problemy

Seria 13 meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach ustabilizowała sytuację dla angielskich mistrzów ale ukryte problemy które trwały podczas tego okresu zostały ujawnione w Bournemouth.

Po raz trzeci w tym sezonie ekipa Arne Slota straciła zwycięską bramkę w doliczonym czasie co doprowadziło do siódmej porażki ligowej w kampanii.

Już osłabieni w obronie Liverpool stracił kolejnego środkowego obrońcę gdy Joe Gomez zszedł kontuzjowany zmuszając pomocnika Wataru Endo do gry w defensywie.

Slot obwiniał zmęczenie za sposób w jaki jego zespół zwiędł w ostatnich 10 minutach po odrabianiu straty z 0-2 do remisu.

Mimo wydania prawie 450 milionów funtów (614 milionów dolarów) na letnim rynku transferowym Liverpool zostawił sobie zaskakująco mało opcji w niektórych strefach.

Długoterminowe kontuzje Alexandra Isaka Giovanniego Leoniego i Conora Bradleya zostawiły Slota z bardzo ograniczonymi wyborami zarówno w obronie jak i ataku.

Mohamed Salah został przyjęty z otwartymi ramionami po powrocie z Pucharu Narodów Afryki z powodu braku siły ognia z przodu mimo jego publicznej krytyki wobec Slota w zeszłym miesiącu.

Holender powiedział w piątek że nie spodziewa się wzmocnień składu Liverpoolu w pozostałej części okna transferowego.

Ale Czerwoni ryzykują prawdziwe ominięcie futbolu Ligi Mistrzów w następnym sezonie w konsekwencji.

Zespół Slota nie wygrał w ostatnich pięciu meczach ligowych i spadł na szóste miejsce za United i Chelsea.

Frank pod ostrzałem to kwestia czasu

Thomas Frank może dostać odroczenie egzekucji od zarządu Tottenhamu ale Duńczyk nie jest bliżej zdobycia serca kibiców w otwartej rebelii wobec jego wyników i stylu gry zaledwie siedem miesięcy po objęciu stanowiska.

Gol głową Cristiana Romero uratował Spurs przed kolejną wstydliwą porażką i pozbawił Burnley pierwszego zwycięstwa w Premier League od października w sobotę.

Ale remis 2-2 mało co ugasił niezadowolenie wśród wyjazdowych fanów którzy znowu domagali się zwolnienia byłego bossa Brentford.

Spurs wygrali tylko dwa razy w ostatnich 14 meczach ligowych spadając na 14 miejsce w tabeli.

"Myślę że wiadomość dla fanów jak zawsze jest taka że pracujemy bardzo ciężko by upewnić się że wszystko zmierza we właściwym kierunku i będziemy to kontynuować" powiedział Frank.

Jednak wygląda na to że to kwestia czasu zanim skończy swoje cierpienia na północy Londynu.