Trener Newcastle Eddie Howe apeluje o cierpliwość wobec rekordu transferowego Woltemadego
Trener Newcastle Eddie Howe zachęca kibiców do okazania cierpliwości wobec rekordu transferowego zawodnika Nicka Woltemadego, teraz gdy reszta Premier League zaczyna poznawać mocne i słabe strony niemieckiego napastnika.
Woltemade zaliczył udany początek przygody z angielską piłką nożną po przyjściu z Stuttgartu przedsezonowo za 69 milionów funtów (94 miliony dolarów), strzelając sześć goli w pierwszych 11 meczach dla północno-wschodniego zespołu Newcastle.
Tak jest 23-letni gracz nie trafił do siatki rywali w ostatnich 12 występach
"Jest młody, to nowa liga," powiedział Howe o Woltemadem w zapowiedzi sobotniego spotkania u siebie z siódmym w tabeli Brentford, który zajmuje cztery miejsca wyżej niż Newcastle.
"Zaczął świetnie i myślę, że wszyscy oczekiwali kontynuacji formy, ale to bardzo trudne zadanie, mimo że my wszyscy tego chcieliśmy dla niego.
"Przystosowuje się do wyzwań Premier League, tempa, intensywności i fizyczności.
"A oczywiście zespoły też zaczynają go poznawać i to jego największe wyzwanie. Przeciwnicy rozumieją jego styl gry i intencje, więc musi znaleźć inne sposoby.
"Trzeba wyprzedzać rywali, jest więc praca do wykonania, ale uważam, że robi to z doskonałym nastawieniem i podejściem. To dla mnie klucz do jego sukcesu."
Newcastle przystępuje do sobotniego meczu po tym, jak obrońcy Pucharu Ligi zakończyli obronę pierwszego poważnego krajowego trofeum po 70 latach, gdy Manchester City zwyciężył 5-1 w dwumeczu półfinałowym.
Ta porażka na Etihad Stadium wywołała burzę spekulacji w mediach społecznościowych, że 48-letni Howe osiągnął z Newcastle maksimum, a plotki mówią o możliwości zastąpienia Thomasa Tuchela na stanowisku selekcjonera Anglii po mistrzostwach świata.
Newcastle jednak traci tylko siedem punktów do pierwszej piątki i nadal walczy w Lidze Mistrzów, gdzie zmierzy się z azerskim Qarabagiem w dwumeczu o miejsce w 1/8 finału pod koniec miesiąca, oraz w Pucharze Anglii.
Howe, odnosząc się do wszystkich komentarzy na temat swojej przyszłości w St James' Park, stwierdził: "To dla mnie zaskoczenie. Zawsze daję z siebie wszystko dla klubu każdego dnia, dla graczy i personelu. Staram się być najlepszą wersją siebie, by motywować zespół do wygranych.
"To moja jedyna myśl. Nie patrzę daleko w przyszłość, ale przygotowuję i planuję rozwój klubu na wszystkich polach. Moja osobista przyszłość nie ma tu znaczenia.
"Kto wie? Nie znam długości mojego pobytu, nie mam pojęcia. Po prostu staram się dawać maksimum każdego dnia, dopóki nie usłyszę inaczej."