TPS zachowuje bezklęskowy start w Veikkausliiga, a SJK zgarnia pierwsze trzy punkty
TPS 2-1 Lahti
Wyjazd na Aland i zdobycie punktu z Mariehamn to solidny początek dla zeszłorocznych zwycięzców play-off, a oni umocnili to, broniąc trzech punktów w pierwszym domowym meczu po powrocie do elity.
Pierwszy gol padł tuż przed przerwą, gdy Lahti nie zdołali wybić piłki odbijającej się w ich polu karnym, po czym Eetu Turkki skierował ją głową przez bramkę, a Theodoros Tsirigotis wpakował do siatki.
Tsirigotis pięć minut po wznowieniu gry zmienił rolą i podał do Mariusa Konkkoli, który strzelił pierwszego gola od ich spotkania w Pucharze Ligi w styczniu.
Momodou Sarr przesądził o wygranej Lahti na wyjeździe z Jaro, ale jego bramka siedemnaście minut przed końcem była tu tylko pocieszeniem, bo ekipa z Turku dowiozła zwycięstwo w starciu dwóch beniaminków.
SJK 3-0 Mariehamn
Po porażce 3-0 z HJK w debiucie, SJK odkuli się, gromiąc u siebie Mariehamn 3-0.
Pierwszy gol tuż przed półgodziną był banalny - dośrodkowanie Kaspera Paananena głową Kelvin Pires skierował do siatki z bliska w środku bramki.
Siedem minut po przerwie gospodarze prowadzili 2-0, gdy Salim Yussif popędził środkiem boiska i podał do Paananena, który mimo fauli huknął nie do obrony.
Na deser w ostatniej minucie, następca Paananena Elias Mastokangas podał do innego zmiennika, Jeremiah Strenga, kończąc udany wieczór dla ekipy z Seinajoki.
VPS 0-0 Jaro
W Vaasa nie padł żaden gol, bo VPS zremisował bezbramkowo po raz drugi na start sezonu 2026, a Jaro zdobyło pierwszy punkt, ale wciąż czeka na premierową bramkę.
Remis nie wynikał z braku starań Jaro, którzy oddali osiemnaście strzałów w meczu, lecz wszystkie pięć celnych zatrzymał Mamodou Jalloh w bramce gospodarzy.