Thomas Tuchel przyznaje, że Anglia nie jest faworytem mundialu, ale można „odważyć się marzyć”
Większość bukmacherów umieszcza Anglię w gronie głównych kandydatów do tytułu, ale Tuchel uważa, że sześć dekad suszy od jedynego triumfu w 1966 roku działa na ich niekorzyść.
Niemiec porównał dążenie Anglii do zwycięstwa w turnieju rozgrywanym od 11 czerwca do 19 lipca do sytuacji tenisisty bez wcześniejszego tytułu, który pojawia się na Wimbledonie.
„Nie jesteśmy głównymi faworytami. Nie możemy nimi być, bo nie wygraliśmy tego od tak wielu, wielu lat” – powiedział dziennikarzom na Florydzie we wtorek w przededniu ostatniego meczu towarzyskiego Anglii z Kostaryką.
„Są w turnieju sprawdzeni zwycięzcy z większymi sukcesami w ostatnich latach. To oni są faworytami, a my walczymy o puchar.
„To tak, jakbyś... poszedł na Wimbledon, nigdy go nie wygrał... (nie byłbyś) faworytem.
Ale możesz go wygrać, oczywiście, i my chcemy go wygrać, ale wiemy, co jest do tego potrzebne, a potrzeba też spokojnego nastawienia i skupienia na naszych krokach.”
Tuchel po raz pierwszy prowadzi drużynę na mistrzostwach świata, ale powiedział, że jego doświadczenie z kampanii Ligi Mistrzów w piłce klubowej nauczyło go wiele o tym, jak podchodzić do turniejowej piłki.
„To moja opinia i moje przekonanie, że gdy dotrzesz do ćwierćfinału, możesz zajść do końca” – dodał.
„Myślę, że ważne jest, aby nie próbować ogarnąć całego turnieju naraz i skupić się na tym, na co mamy wpływ. Na razie to obóz przygotowawczy, a potem zajmiemy się fazą grupową.
„Upewnij się, że przejdziesz przez swoją grupę i nie daj się rozproszyć nadmiernemu myśleniu. Gdy już (jesteś) w ćwierćfinale, możesz zajść do końca i wtedy pojawi się wiara, ale trzeba wykonać dużo pracy.
„Jesteśmy dokładnie tam, gdzie chcemy być i chcemy zrobić następny krok jutro.”
Anglia rozpoczyna swoją kampanię 17 czerwca w Dallas od powtórki półfinału mistrzostw świata z 2018 roku przeciwko Chorwacji.
Tuchel powiedział, że jego ocena szans Anglii nie odzwierciedla żadnych wątpliwości w jego umyśle ani w obozie co do potencjału drużyny.
„Mam wiarę. Wszyscy mamy wiarę” – powiedział. „Wszyscy mamy marzenie, ale wiąże się ono z odpowiedzialnością, ciężką pracą, zaangażowaniem i dyscypliną, a czasem wiąże się z rozczarowaniem i niepowodzeniami.
„To wszystko jest wliczone, ale... odważamy się marzyć i to jest ważne.”