Sunderland sensacyjnie pokonuje Chelsea i po raz pierwszy od 1973 roku zapewnia sobie grę w europejskich pucharach
Dzięki trzem meczom bez porażki w maju (jedno zwycięstwo, dwa remisy) Sunderland miał szansę na awans do europejskich pucharów przed ostatnią kolejką sezonu, ale tylko wygrana mogła pozwolić im przeskoczyć Chelsea i potencjalnie zdobyć miejsce.
Obiecujące rajdy Cole'a Palmera i Enzo Le Fee nie przyniosły rezultatu, ale Czarne Koty szybko przejęły kontrolę nad spotkaniem, wywierając ciągłą presję na gościach.
To opłaciło się w 25. minucie, gdy piłka spadła idealnie dla Traiego Hume'a, który uderzył z pierwszej piłki wolejem przy bliższym słupku, tuż z linii pola karnego.
Nie majac czystego konta w 16 ligowych meczach, Chelsea szukała odpowiedzi, ale przed przerwą zmarnowała dobrą okazję, gdy Joao Pedro złożył główkę niecelnie.
Zajmując miejsce w Lidze Europy dzięki wynikom innych meczów w przerwie, Sunderland był 45 minut od najlepszego możliwego rezultatu i po wznowieniu nie zwalniał tempa, gdyż Robert Sanchez musiał obronić strzał Briana Brobbeya w sytuacji sam na sam.
Jednak w ciągu kilku minut gospodarze podwoili prowadzenie w dość szczęśliwych okolicznościach, gdy Brobbey zgrał piłkę do Malo Gusto, który niechcący skierował ją do własnej bramki.
Chelsea potrzebowała odpowiedzi i doczekała się jej sześć minut później, gdy Palmer zakończył 14-meczową serię bez gola w klubie i reprezentacji, posyłając mocne uderzenie obok Robina Roefsa.
Ale gdy Blues wracali do gry, Wesley Fofana został wyrzucony z boiska za drugą żółtą kartkę, którą zarobił za powalenie Wilsona Isidora.
Habib Diarra mógł przywrócić swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie, gdy przeniósł piłkę nad poprzeczką przy dalszym słupku, ale Sunderland ostatecznie zacisnął zęby i dowiózł zwycięstwo do końca, wieńcząc znakomity sezon po powrocie do elity.
Zaledwie drugie zwycięstwo w 17 ostatnich meczach Premier League na koniec sezonu (trzy remisy, 12 porażek) ma ogromne znaczenie dla Sunderlandu, który kończy sezon na siódmym miejscu i z perspektywą gry w Europie po serii czterech meczów bez porażki (dwa zwycięstwa, dwa remisy).
Dla Chelsea Calum McFarlane ustąpi teraz miejsca nadchodzącemu Xabiemu Alonso, który nie będzie mógł liczyć na europejskie puchary po rozczarowującym dziesiątym miejscu dla obecnych posiadaczy Ligi Konferencji UEFA.