'Sukces piłkarski nie był motorem decyzji', przyznaje Tottenham po uniknięciu spadku
Tottenham ledwie uniknął spadku z Premier League, decydując o swoim losie dopiero w ostatniej kolejce, pokonując Everton 1-0.
To już drugi sezon z rzędu, gdy Spurs kończą ligę w dolnej połowie tabeli, co słusznie wywołało oburzenie wśród kibiców wobec kierownictwa klubu.
W liście otwartym do niezadowolonych fanów, niepełnoetatowy prezes Peter Charrington przyznał, że "sukces piłkarski nie był motorem naszych decyzji".
"We wrześniu ubiegłego roku zrozumieliśmy, że w Tottenhamie musi zajść zasadnicza zmiana" – napisał Charrington, który dołączył do zarządu Spurs w marcu 2025 roku.
"Rodzina Lewisów zaangażowała się i zatwierdziła całkowity reset. Ta decyzja nie była podejmowana lekko i nastąpiła później, niż powinna.
"W trakcie tego procesu odkryliśmy kilka niewygodnych prawd" – dodał.
"Cechy, które wyróżniają Spurs – nasza piłka, ambicje, więź między zespołem a kibicami – zostały zaniedbane. Sukces piłkarski nie był motorem naszych decyzji.
"Nie mieliśmy odpowiedniej wiedzy eksperckiej na kluczowych stanowiskach. Nie budowaliśmy składów na tyle silnych, by rywalizować w najbardziej wymagającej lidze świata."