Stuttgart pokonuje Leipzig i zadaje cios w walce o czołową czwórkę
Deniz Undav z VfB Stuttgart strzelił jedynego gola w niedzielę, dając gospodarzom zwycięstwo 1-0 nad RB Leipzig i zapewniając czwartemu w tabeli zespołowi trzy punkty przewagi nad rywalami.
Undav wykorzystał błąd bramkarza Leipzigu Maartena Vandevoordta, zdobywając swoje szesnaste trafienie w sezonie i wyrównując punkty z trzecim Hoffenheimem na poziomie 50.
Bayer Leverkusen, który w sobotę zremisował 1-1 z Bayernem Monachium grającym w dziewiątce, traci pięć punktów do Stuttgartu i dwa do piątego Leipzigu w zaciętej rywalizacji o miejsca w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.
Stuttgart zmierzy się w czwartek z Porto w Lidze Europy, próbując odrobić 2-1 stratę z pierwszego meczu i awansować do ćwierćfinału po raz pierwszy od finału z 1989 roku.
Najlepsza okazja w pierwszej połowie trafiła do Christopha Baumgartnera, najlepszego strzelca Leipzigu w tym sezonie, ale Austriak chybił wysoko nad poprzeczką w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy Alexandrem Nuebelem.
W 56 minucie Vandevoordt podał prosto do Chrisa Fuehricha ze Stuttgartu, który dograł do Undava, a ten wpakował piłkę do siatki po raz piąty z rzędu.
Willi Orban z Leipzigu w doliczonym czasie trafił głową w wewnętrzny słupek, ale Stuttgart utrzymał kluczowe zwycięstwo.
W innym meczu Jeong Woo-yeong strzelił w doliczonym czasie, a bramkarz Matheo Raab dokonał spektakularnej interwencji na debiucie w Unionie Berlin, zapewniając gościom 1-0 wygraną w Freiburgu.
Pierwsze zwycięstwo Unionu na wyjeździe w 2026 roku dało im siedem punktów przewagi nad strefą barażu o utrzymanie.
Zespoły remisowały bezbramkowo w trzech z pięciu ostatnich spotkań i ten mecz zmierzał w tym kierunku, aż Woo-yeong fenomenalnie przelobował piłkę przez zatłoczone pole karne.
Raab akrobatycznie wybronił desperacką próbę Jana-Niklasa Beste w 12 minucie doliczonego czasu.
Mainz wygrało 2-0 u siebie z Werderem Brema, wyprzedzając gospodarzy i oddalając się o trzy punkty od barażu o utrzymanie.
Tradycyjny gigant zagrożony drugą degradacją w ciągu sześciu lat, Werder Brema podsumował swoje problemy, gdy obrońca Marco Gruell dał się rozproszyć gołębiowi na boisku, co pozwoliło Mainzu na szybki rzut i gola Paula Nebela w piątej minucie.
Lee Jae-Sung z Mainzu dołożył drugiego gola w drugiej połowie, pogłębiając kryzys Bremy i poprawiając szanse na pozostanie w lidze.