Slot z Liverpoolu podkreśla brak dodatkowego nacisku pomimo kolejnych utraconych punktów w starciu z Brighton

Slot z Liverpoolu podkreśla brak dodatkowego nacisku pomimo kolejnych utraconych punktów w starciu z Brighton

Brighton zdecydowanie przewyższył gości w swoim zwycięstwie na stadionie Amex, co sprawiło, że mistrzowie Liverpoolu zgarnęli tylko jeden punkt z dziewięciu możliwych w ostatnich spotkaniach.

Chociaż utrzymali piąte miejsce w tabeli, ta passa wyników umożliwia innym drużynom zbliżenie się i zagrożenie ich pozycji.

"W Liverpoolu zawsze panuje presja. Na mnie, na zawodników. To zupełnie naturalne," oświadczył Slot w rozmowie z TNT Sports.

"Zdobyliśmy awans do ćwierćfinałów Pucharu Anglii i Ligi Mistrzów, ale w lidze musimy zadbać o to, by na koniec sezonu zakwalifikować się do Ligi Mistrzów.

"Choć nie lubię naszych porażek tutaj, mecze wyjazdowe z Brighton zawsze będą trudne, dopóki oni będą sprowadzać tylu utalentowanych graczy.

"Są jednak inne spotkania, w których powinniśmy zdobyć więcej punktów, jak to zeszłotygodniowe z Tottenhamem. To o wiele bardziej nie do przyjęcia niż dzisiejsze. Ale nawet na wyjeździe z Brighton, klub takiej klasy jak Liverpool powinien wywalczyć korzystny rezultat."

Slot przyznał, że jego zespół ma problemy po meczach europejskich, po tym jak w tym tygodniu pokonał Galatasaray 4-0 w Lidze Mistrzów.

"Widać, że tracimy sporo punktów po grach w Europie. Próbowałem już wielokrotnie wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje, ale musimy też oddać zasługi Brightonowi. W drugiej połowie to oni byli lepsi," stwierdził.

Slot ubolewał także nad pechem z kontuzjami, tracąc przed meczem napastnika Mohameda Salaha i bramkarza Alissona, a w pierwszych minutach napastnika Hugo Ekitike.

"Jego zejście i brak możliwości pomocy drużynie to po prostu niefart," ocenił Slot.

"To nie jest tak, że będzie pauzował trzy miesiące, ale wystarczająco długo, by nie mógł grać dalej. To cios dla niego i dla nas."