Slot przyznaje, że sezon Liverpoolu był nieustanną walką
Arne Slot stwierdził, że pierwsza połowa sezonu Liverpoolu to ciągła walka, przyznając, iż wyścig o tytuł w Premier League sprowadza się do pojedynku Arsenalu z Manchesterem City.
Obrońcy tytułu z Liverpoolu zajmują czwarte miejsce w tabeli na półmetku, tracąc 12 punktów do Kanonierów i osiem do City po czwartkowym remisie 0-0 z Leedsem.
Aston Villa na trzecim miejscu ma sześć punktów przewagi nad The Reds.
Zespół Slota odrobił straty po fatalnej serii dziewięciu porażek w 12 meczach we wszystkich rozgrywkach, która rozpoczęła się pod koniec września, lecz nadal daleko im do czołówki.
"Realistycznie patrząc te dwie drużyny, Arsenal i City, są od nas dość daleko i nie powinniśmy na nie patrzeć w tej chwili," powiedział menedżer Liverpoolu.
"Mieliśmy trudności przez cały sezon. Teraz mamy siedem kolejnych meczów ligowych bez porażki, ale gdy to mówisz, brzmi to jakbyśmy parli do przodu w lidze, co nie jest prawdą.
"Każdy mecz, który gramy, to ciężka praca. Głównie jesteśmy lepszą drużyną od rywala, ale nie na tyle, by dominować."
Slot zapewnił, że on i jego zawodnicy będą dalej pracować, by "znaleźć moment, w którym będziemy mogli pomknąć przez sezon".
"Ale przez pierwsze 19 gier to była nieustanna walka, mecze decydujące się na detale, czasem z odrobiną szczęścia, czasem pecha," przyznał.
Slot, który zdobył tytuł Premier League w swoim debiutanckim sezonie na Anfield, uważa, że czwarte miejsce oddaje sprawiedliwość dotychczasowym wynikom Liverpoolu.
"Chociaż różnice są niewielkie, co mogło dać nam trzy, cztery, pięć, sześć punktów więcej," powiedział przed niedzielejszym wyjazdem na mecz z Fulham.
"Ale biorąc pod uwagę grę otwartą i naszą pozycję, gdy patrzę na Arsenal, City i nas, to sprawiedliwe, że nie jesteśmy powyżej nich.
"Ta strata punktów ma swoje powody, ale nie byłoby fair, gdybyśmy ich wyprzedzali przy takiej grze."
Liverpool, obecnie bez kontuzjowanego Alexandra Isaka i Mohameda Salaha, który gra na Pucharze Narodów Afryki z Egiptem, miał problemy z narzuceniem swojego stylu gry Leedsowi na Anfield, mimo przewagi w posiadaniu piłki.
"Myślę, że jasne jest, iż prawie nie tracimy już okazji rywalom," powiedział Slot.
Ale dodał: "Także oczywiste jest, że mamy trudności z kreowaniem wystarczającej liczby sytuacji przy całej tej posiadanej piłce, co nie jest nowością w tym sezonie."