Siła, dynamika i finanse: W jaki sposób kluby z Premier League dominują w Europie

Siła, dynamika i finanse: W jaki sposób kluby z Premier League dominują w Europie

Kluby z Premier League pokazały swoją przewagę zarówno na boisku, jak i poza nim w rozgrywkach europejskich, gdzie aż pięć angielskich drużyn uplasowało się w czołowej ósemce fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Arsenal, Liverpool, Tottenham, Manchester City, Newcastle oraz Chelsea odnotowały wyższy procent zwycięstw w ośmiu meczach Ligi Mistrzów niż w obecnych spotkaniach Premier League.

Drużyna Mikela Artety, Arsenal, jako pierwsza osiągnęła perfekcyjny wynik ośmiu wygranych w fazie ligowej pod obecnym systemem, podczas gdy Tottenham, Liverpool, Chelsea i City również awansowały bezpośrednio do 1/8 finału.

Newcastle czeka baraż w przyszłym miesiącu, ale na podstawie występów w fazie grupowej nie mają powodów do obaw.

"Przez kilka lat powtarzaliśmy, że Premier League to najlepsza liga na świecie i to kolejny dowód na to, bez wątpienia," stwierdził trener Tottenhamu Thomas Frank.

Finansowane przez umowy telewizyjne, które przewyższają te w innych krajach, angielskie kluby od dawna mają sporą przewagę ekonomiczną nad большинством rywali z Europy.

W corocznym rankingu Football Money League Deloitte, opublikowanym w zeszłym tygodniu, dziewięć z dwudziestu najbardziej dochodowych klubów na świecie w poprzednim sezonie to zespoły angielskie.

Pięć z sześciu angielskich drużyn, które błyszczały w tej edycji Ligi Mistrzów, znalazło się w czołowej dziesiątce. Newcastle, na 17. miejscu, wspiera saudyjski fundusz majątku narodowego.

W letnim oknie transferowym wydatki klubów Premier League osiągnęły rekordowy poziom, przekraczając 3 miliardy funtów (4.1 miliarda dolarów) – więcej niż suma wydatków w Bundeslidze, La Liga, Ligue 1 i Serie A razem wziętych.

Mocne składy

To pozwoliło angielskim klubom zbudować głębokie kadry, co daje im ogromną zaletę w napiętym kalendarzu piłkarskim.

Villarreal zajmuje czwarte miejsce w La Liga, ale w fazie grupowej Ligi Mistrzów skończył na przedostatnim miejscu, przegrywając między innymi z Tottenhamem i City w ośmiu meczach bez zwycięstwa.

"Jesteśmy zespołem z Ligi Mistrzów, mieliśmy hiszpańskiego reprezentanta, a potem pojawił się Crystal Palace, nie jeden z czołowych angielskich klubów, i pozyskał Yeremy Pino," powiedział trener Villarrealu Marcelino. "Za znaczną kwotę i z pensją wyższą niż jakikolwiek hiszpański zespół mógłby zaoferować."

Angielskie kluby nie tylko demonstrują swoją potęgę finansową. Na murawie często są zbyt wymagający fizycznie dla rywali z kontynentu.

Arsenal pewnie wygrał 3:1 na wyjeździe z finalistą Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu, Interem Mediolan, mimo że wystawił głównie rezerwowych.

"Mieli więcej intensywności, techniki i tempa," ocenił trener Interu Cristian Chivu. "Nie będę wskazywał, ile pieniędzy wydali, bo to zbyt oczywiste, ale Premier League ma zupełnie inny rodzaj intensywności i tempa niż włoska piłka."

Sukcesy angielskich drużyn w Europie w tym sezonie nastąpiły pomimo słabszych występów w krajowych rozgrywkach dla niektórych z nich.

Tottenham, 14. w Premier League, zajął czwarte miejsce w tabeli Ligi Mistrzów, a Liverpool pokonał Real Madryt, Atletico Madryt i Inter, zdobywając trzecią pozycję – w przeciwieństwie do ich fatalnej obrony tytułu w Anglii.

"W Premier League stało się to bardziej fizyczne niż kiedykolwiek," wyjaśnił skrzydłowy Newcastle Anthony Gordon, pytany o różnice między obiema rywalizacjami.

Reprezentant Anglii strzelił sześć goli w tej edycji Ligi Mistrzów, ale w Premier League nie trafił z gry od ponad roku.

"Czasem to jak mecz koszykówki, tak bezlitosne fizycznie," powiedział. "Mało kontroli. To gra biegowa i czasem o pojedynkach – kto wygra pojedynki, ten wygrywa mecz."

Ale ta sama fizyczność może dać w kość w późniejszych etapach Ligi Mistrzów, gdy gracze są zmęczeni po ośmiu miesiącach nieustannej gry.

Wtedy stają naprzeciw europejskich gigantów jak Real Madryt, Bayern Monachium, Barcelona i Paris Saint-Germain, które mają zasoby, by dorównać najlepszym z Premier League.

Te kluby zapewniły, że w ciągu ostatnich 13 sezonów tylko trzy razy trofeum europejskich rozgrywek zdobyły angielskie zespoły, co daje nadzieję tym, którzy obawiają się całkowitej dominacji.