Senegal szykuje się na świętowanie paradą ku czci mistrzów Pucharu Narodów Afryki
Po zdobyciu Pucharu Narodów Afryki piłkarze Senegalu przejadą paradą przez ulice Dakaru we wtorek, kończąc swoją długą podróż przed pałacem prezydenckim kraju.
Zawodnicy Senegalu przylecieli specjalnym lotem z Maroka krótko przed północą w poniedziałek, gdzie powitali ich prezydent Bassirou Diomaye Faye, premier Ousmane Sonko oraz inni członkowie rządu.
Senegal triumfował w Pucharze Narodów Afryki w Rabacie w niedzielę, gdy gol Pape Gueye w dogrywce pokonał gospodarzy Maroko 1:0 po chaotycznym finale, w którym ostateczni mistrzowie opuścili boisko pod koniec meczu.
Zespołowa wielka parada poprowadzi ich przez ulice Dakaru, udekorowane banerami w barwach narodowych, oficjalnie rozpoczynając się o 11:00 czasu lokalnego i trwając kilka godzin.
Rozpoczęcie obchodów może jednak opóźnić się z powodu późnego przyjazdu drużyny na lotnisko w poniedziałek, znacznie po planowanym terminie.
Trasa przebiegnie przez dzielnice robotnicze i eleganckie przed dotarciem słynną nadmorską autostradą stolicy, Corniche, gdzie spodziewane są dziesiątki tysięcy widzów.
Piłkarze zostaną potem oficjalnie przyjęci przed pałacem prezydenckim późnym popołudniem lub wieczorem.
Klaksy samochodów, fajerwerki i ogłuszający ryk vuvuzeli rozbrzmiewały w Dakarze w niedzielę wieczorem po zwycięstwie Senegalu, gdy kibice zalały ulice, a hałaśliwe świętowanie trwało drugą noc w poniedziałek.
Po triumfie gazety krajowe były pełne entuzjazmu: Le Soleil ogłosiło jednowyrazowym nagłówkiem Heroic, podczas gdy L'Observateur nazwało zwycięstwo po prostu Niezapomnianym.
Mecz nie obyło się jednak bez kontrowersji.
Główna impreza afrykańskiej piłki nożnej została zakłócona, gdy większość zawodników Senegalu zeszła z boiska pod koniec doliczonego czasu gry przy stanie 0:0, po tym jak Maroko otrzymało rzut karny na podstawie sprawdzenia VAR przez sędziego Jean-Jacquesa Ndalę za faul na Brahimie Diazie.
Senegal był już wściekły po anulowaniu gola za łagodnie wyglądający faul kilka minut wcześniej.
Gdy grupa wściekłych kibiców senegalskich walczyła z marokańskim personelem bezpieczeństwa na drugim końcu stadionu, gracze Senegalu wrócili w końcu na murawę, by zobaczyć, jak Diaz strzela słaby karny prosto w ręce bramkarza Edouarda Mendy'ego.
Marokańska federacja piłkarska zgłosiła incydenty, w tym protesty graczy i kibiców Senegalu, do Konfederacji Piłki Nożnej Afryki oraz FIFA.
Kibice Senegalu wydawali się jednak nieporuszeni we wtorek, gdy nowy chór vuvuzeli rozbrzmiał rano, a mieszkańcy Dakaru ustawili się wzdłuż trasy parady z włączoną muzyką i machającymi flagami.