Senegal i Gueye z Evertonu gotowi oddać medale AFCON aby złagodzić napięcia
Senegal pokonał Maroko 1-0 po dogrywce w styczniowym finale rozegranym w Rabacie lecz w poprzednim tygodniu CAF nałożył karę za ich 15-minutowy protest opuszczenia boiska podczas spotkania unieważniając wynik i przyznając zwycięstwo 3-0 oraz tytuł gospodarzom z Maroka.
"Osobiście zobowiązuję się do zebrania tych medali i ewentualnego przekazania ich Maroku jeśli to pomoże zmniejszyć napięcia między naszymi narodami" stwierdził Gueye w rozmowie z Canal+ w sobotę po wygranej swojej drużyny Everton 3-0 nad Chelsea w angielskiej Premier League.
"To po prostu absurdalne... mecz piłkarski wygrywa się na boisku i tak właśnie stało się w Maroku."
"Zrobiliśmy to co należało na murawie i zwyciężyliśmy w tamtym spotkaniu."
"Zasługujemy na miano afrykańskich mistrzów. Jesteśmy mistrzami Afryki z naszego punktu widzenia. Trofea zdobywa się na boisku a nie w gabinetach."
Gueye który pełnił rolę kapitana Senegalu w finale Pucharu Narodów Afryki zamiast zawieszonego Kalidou Koulibaly wyraził jednak niezadowolenie z decyzji swojej federacji o odwołaniu się do Trybunału Arbitrażu Sportowego w sprawie werdyktu CAF.
"Gdyby zależało to ode mnie powiedziałbym federacji żeby nie składali apelacji" zaznaczył.
Prestiżowy finał kontynentalnego futbolu z 18 stycznia zamienił się w chaos gdy zawodnicy Senegalu zeszli z boiska w proteście po tym jak sędziowie przyznali gospodarzom kontrowersyjny rzut karny pod koniec doliczonego czasu drugiej połowy.
Gra wznowiona została po kwadransie zamieszania i napięcia w trakcie którego kibice Senegalu rzucali przedmiotami i próbowali wedrzeć się na murawę.
Brahim Diaz z Maroka nie wykorzystał jedenastki po czym Senegal zapewnił sobie triumf bramką Pape Gueye w dogrywce.