Semenyo zapewnia Leeds porażkę podczas gdy Manchester City zmniejsza dystans do Arsenalu
Antoine Semenyo poprowadził Manchester City do zaciętego zwycięstwa 1-0 nad Leeds w sobotnim spotkaniu, dzięki czemu pretendenci do tytułu w Premier League zbliżyli się do Arsenalu na szczycie bez Erlinga Haalanda.
Semenyo trafił pod koniec pierwszej połowy na stadionie Elland Road, notując swoje szóste gola od transferu z Bournemouth w styczniu.
Bramka gwiazdora z Ghany pozwoliła drugiemu w tabeli City zmniejszyć przewagę Arsenalu do dwóch punktów, a liderzy zmierzą się w niedzielę z londyńskim rywalem Chelsea.
Czwarta z rzędu wygrana City w lidze padła mimo braku Haalanda, który doznał urazu podczas treningu w czwartek.
"Drobny uraz. Nic poważnego, ale nie był gotowy na dzisiejszy mecz," stwierdził menedżer City Pep Guardiola tuż przed rozpoczęciem gry.
Zespół liczy, że Haaland wróci na środowe starcie z Nottingham Forest.
Co ciekawe, City notują lepszy stosunek zwycięstw w elicie bez norweskiego snajpera niż z jego udziałem.
Mimo że nie błyszczeli formą, wywalczona w trudnych warunkach wygrana pozwala City zachować kontrolę nad walką o tytuł.
W pogoni za siódmym trofeum pod wodzą Guardioli, mistrzowie zapewnią sobie koronę, wygrywając pozostałe dziesięć spotkań, niezależnie od rezultatów Arsenalu w analogicznej liczbie gier.
Po tym weekendzie City zyskają zaległy mecz nad Arsenalem i zmierzą się z Kanonierami u siebie w kwietniu.
Dominic Calvert-Lewin zmarnował świetną szansę na prowadzenie Leeds na początku, niecelnie uderzając centrę Brendena Aaronsona z pustą bramką za Gianluigim Donnarummą.
Mecz przerwano na chwilę, by muzułmańscy zawodnicy obu ekip, w tym Omar Marmoush, Rayan Cherki i Rayan Ait-Nouri z City, mogli przerwać post ramadanowy o zmierzchu.
Mimo informacji na telebimie wyjaśniającej przerwę, kibice wygwizdali graczy podchodzących do krawędzi boiska.
City przetrwało
Po wznowieniu Calvert-Lewin znów był blisko gola, minąwszy obrońcę City Marca Guehiego i chybiając obok dalszego słupka.
Zaskoczeni agresywną grą Leeds, gracze City nie mogli złapać rytmu w pierwszej połowie.
Strzał Jamesa Justina wymusił udaną interwencję Donnarummy, a Aaronson nieznacznie minął bramkę po dośrodkowaniu Jaydena Bogle'a.
Guardiola coraz bardziej irytował się na ławce, gdyż City nie oddali ani jednego celnego strzału w ciągu pierwszych 39 minut.
Donnarumma znów uratował City, blokując próbę Aaronsona po wybiegu lewicowego pomocnika Leeds.
City ożywiło się, gdy niski strzał Marmousha obronił Karl Darlow, a chwilę później odbił głowę Nico O'Reilly'ego z bliska.
To ostrzeżenie, którego Leeds nie posłuchało, bo City objęło prowadzenie dzięki precyzyjnie skonstruowanej akcji w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Dokładne podanie Cherkiego znalazło biegnącego Ait-Nouriego w polu karnym Leeds, a niska centrę obrońcy wykończył Semenyo z bliska.
Po bramce Semenyo City grało pewniej i mogło zwiększyć przewagę po przerwie.
Marmoush był pięć jardów od bramki, próbując dobić nieudany strzał Rubena Diasa, ale bez skutku.
Głowa Guehiego po rogu Cherkiego została wybroniona przez Darlowa.
City musiało wytrzymać nerwowe końcówkę, gdy Jaka Bijol minął bramkę głową po rzucie rożnym, nim mogli fetować triumf.