Semenyo natychmiastowym bohaterem w Manchesterze City podczas kroku ku finałowi Pucharu Ligi
Antoine Semenyo szybko stał się idolem Manchesteru City, gdy zespół Pepa Guardioli zrobił wielki krok w kierunku finału Pucharu Ligi, wygrywając 2 do 0 z Newcastle.
Ghański międzynarodowiec, który dołączył z Bournemouth za 65 milionów funtów (87 milionów dolarów) w zeszłym tygodniu, otworzył wynik i miał też drugiego gola kontrowersyjnie anulowanego.
Ale Rayan Cherki zadał decydujący cios obrońcom w 98 minucie.
Sroki zakończyły 70 letnią przerwę bez krajowego trofeum, wygrywając Puchar Ligi w poprzednim sezonie, ale będą potrzebować heroicznego powrotu, by dotrzeć do Wembley, gdy drużyny ponownie się zmierzą w drugim meczu półfinału 4 lutego.
Semenyo strzelił też gola w debiucie w sobotę podczas 10 do 1 demolki Exeter w Pucharze Anglii.
W poprzednich latach byłby zawieszony po występach dla Bournemouth na wcześniejszych etapach rozgrywek.
Trener Newcastle Eddie Howe wyraził niezadowolenie przed meczem z nową zasadą w tym sezonie, pozwalającą graczom na występy dla dwóch klubów w jednej kampanii, a City w pełni to wykorzystało.
Guardiola pokazał determinację w dążeniu do finału po raz pierwszy od 2021 roku, gdy Erling Haaland wystąpił w pierwszym składzie Pucharu Ligi po trzech latach, w silnym zestawieniu City tuż przed wizytą u Manchesteru United w Premier League.
Yoane Wissa zmarnował świetną wczesną okazję, posyłając piłkę nad poprzeczką, gdy Newcastle ruszyło z impetem przed pełnym St. James' Park.
Ale to był najbliższy moment straty gola w ostrożnej pierwszej połowie.
Bramkarz City James Trafford był długoterminowym celem Newcastle przed powrotem na Etihad z Burnley w lipcu.
Angielski reprezentant do lat 21 musiał grać w drugiej lidze za Gianluigim Donnarummą przez większość sezonu, ale udowodnił swoją wartość genialną paradą, wybijając główkę Wissy na początku drugiej połowy.
Chwilę później Bruno Guimaraes trafił w słupek, gdy Newcastle naciskało na gola.
Ale zostali zaskoczeni kontrą, gdy Jeremy Doku pomknął wzdłuż linii końcowej, a jego dośrodkowanie zostało przedłużone przez Bernardo Silvę do Semenyo, który wepchnął piłkę z bliska.
Semenyo myślał, że ma trzeciego gola w dwóch występach, akrobatycznie strzelając z rzutu rożnego.
Jednak po ponad pięciominutowej analizie VAR sędziowie uznali, że Haaland przeszkodził Malickowi Thiawowi w grze piłką z pozycji spalonej.
Głośna publiczność domowa fetowała anulowanie jak gola, ale ich zespół nie trafił do siatki mimo późnej serii okazji Nicka Woltemadego.
A zagrożenie City w kontratakach w końcu się ziściło, gdy Cherki wpakował nisko podany cross Rayana Ait Nouri do bramki, zapewniając dominującą przewagę po pierwszym meczu.