Safonov bohaterem w wygranej PSG z Flamengo w finale Pucharu Międzykontynentalnego

Safonov bohaterem w wygranej PSG z Flamengo w finale Pucharu Międzykontynentalnego

Rezerwowy bramkarz Matvei Safonov obronił cztery rzuty karne, co pozwoliło Paris Saint-Germain pokonać Brazylijczyków z Flamengo 2-1 w serii jedenastek i zdobyć trofeum FIFA Intercontinental Cup podczas finału w Katarze w środę.

PSG prowadziło dzięki bramce Khvichi Kvaratskhelii, ale Jorginho wyrównał z rzutu karnego dla Flamengo, a mecz zakończył się remisem 1-1 po dogrywce.

Zwycięzcy Copa Libertadores, Flamengo, wyeliminowali wcześniej Meksykanów z Cruz Azul oraz afrykańskich mistrzów Pyramids, co dało im prawo do starcia z PSG i sprawiło, że Europejczycy musieli walczyć do końca w obliczu zaciętej postawy rywali.

Zespół Luisa Enrique, który miał wolne przejście do finału, zawdzięcza sukces Safonovowi i podążył śladami Realu Madryt, który zdobył pierwszy taki tytuł rok temu.

PSG myślało, że objęło prowadzenie w dziewiątej minucie, gdy Fabian Ruiz sprytnie wpakował piłkę do pustej bramki po tym, jak bramkarz Flamengo Agustin Rossi źle wybił piłkę, próbując uniknąć rzutu rożnego.

Tymczasem sędzia po analizie VAR anulował gola, ponieważ Rossi minimalnie nie zdołał zatrzymać piłki przed wyjściem poza boisko.

Ostatecznie PSG objęło prowadzenie osiem minut przed przerwą, korzystając z kolejnego błędu Rossiego.

Argentyński golkiper odbił nisko podany cross Desire Doue, który wydawał się zbyt mocny dla Kvaratskhelii, prosto pod nogi Gruzina, umożliwiając mu łatwe dobicie.

Flamengo zdołało utrzymać się w grze i w 60 minucie dostało rzut karny za faul Marquinhosa na urugwajskim pomocniku Giorgianie de Arrascecie po sprawdzeniu VAR.

Były gracz Chelsea i Arsenalu Jorginho pewnie egzekwował karnego, oszukując Safonova w swoim charakterystycznym stylu.

PSG naciskało na zwycięską bramkę, wprowadzając Bradleya Barcolę i Ousmane Dembele, którzy stworzyli ostatnią szansę dla Marquinhosa.

Stopera nie zdołał jednak szybko zareagować i strzał minął bramkę, gdy piłka przeleciała przez pole karne, co skierowało mecz w dogrywkę.

W dodatkowe pół godziny obie drużyny marnowały okazje, a Dembele w 116 minucie uderzył minimalnie niecelnie.

To ustawiło scenę dla Safonova, który zastępował pierwszego bramkarza Lucasa Chevaliera wciąż wracającego do formy po kontuzji kostki, by stać się bohaterem i uratować PSG przed wstydem po nieudanych karnych Dembele i Barcoli.