Rosenior marzy o długim pobycie w Chelsea gdy Arsenal stanowi zagrożenie

Rosenior marzy o długim pobycie w Chelsea gdy Arsenal stanowi zagrożenie

Nowy trener Chelsea Liam Rosenior stwierdził w poniedziałek że chciałby pozostać w klubie przez sześć lat lub dłużej przygotowując się do spektakularnego półfinału Pucharu Ligi z Arsenalem.

Anglik który niedawno przeniósł się ze Strasburga do Stamford Bridge poprowadził swój pierwszy mecz w sobotę wygrywając 5 do 1 z Charltonem w Pucharze Anglii.

Tymczasem w środę czeka go wyzwanie zupełnie innego kalibru gdy zmierzy się z liderem Premier League Arsenalem w pierwszym meczu półfinału Pucharu Ligi.

Rosenior zastąpił w zeszłym tygodniu Enzo Marescę który był czwartym stałym menedżerem opuszczającym Chelsea odkąd amerykańskie konsorcjum BlueCo przejęło kontrolę w maju 2022 roku.

Włoch zdobył Ligę Konferencyjną UEFA i Klubowe Mistrzostwa Świata w swoim jedynym pełnym sezonie na stanowisku.

Rosenior który podpisał kontrakt na sześć i pół roku z londyńskim klubem powiedział na konferencji prasowej przed meczem że chciałby otrzymać czas podobny do tego jaki dano Mikelowi Artecie w Arsenalu.

Tak czy inaczej 41-letni szkoleniowiec wie że musi szybko osiągnąć wyniki w klubie znanym z częstych zmian trenerów.

"Chciałbym tu pracować przez sześć lat i dłużej" stwierdził. "Chciałbym zostać jak najdłużej. Ale zdaję sobie sprawę że aby to osiągnąć muszę wygrywać. To takie proste. 

"Rozumiem że każdy klub ma inny projekt. To słowo projekt pojawia się teraz często w piłce nożnej. Ale idea każdego projektu polega na tym że w każdej grze starasz się zwyciężyć."

Rosenior ocenił że Chelsea ma wystarczającą siłę by zrobić wrażenie w tym sezonie.

"Mam wizję jak zespół powinien wyglądać za rok dwa trzy lata" powiedział. 

"Ale uważam że mam teraz wystarczające zasoby i narzędzia... To jasno powiedziałem zawodnikom. W środę damy z siebie wszystko."

Rosenior został zapytany czy starcie na Stamford Bridge będzie jednym z najważniejszych meczów w jego krótkiej karierze trenerskiej która obejmowała okres w drugoligowym angielskim Hull przed Strasburgiem.

"Nie postrzegam tego w ten sposób" odparł. "Uważam że każde zajęcia które prowadzę każde spotkanie które organizuję każdy mecz który gramy jest najważniejszy. 

"Żyję tu i teraz. Więc to najważniejszy mecz bo to następny. Mówię to poważnie. 

"Jeśli zaczniesz priorytetyzować mecze lub uważać że coś jest ważniejsze od reszty to tracisz koncentrację."

Newcastle zmierzy się z Manchesterem City w drugim półfinale Pucharu Ligi a finał odbędzie się na Wembley 22 marca.