Rosenior: Chelsea mają coś wyjątkowego
Liam Rosenior stwierdził, że dramatyczna pogoń Chelsea z dwubramkowego deficytu do zwycięstwa 3:2 nad West Hamem w sobotę pokazała, iż jego zespół posiada coś wyjątkowego.
Drużyna Roseniora przegrywała po golach Jarroda Bowena i Crysencia Summerville'a w pierwszej połowie na Stamford Bridge.
Chelsea zignorowała buczenie kibiców w przerwie, organizując genialny powrót po zmianie stron.
Joao Pedro zmniejszył stratę, a potem Marc Cucurella strzelił głową gola na 2:2.
Po raz pierwszy w erze Premier League Chelsea odrobiła dwubramkowe prowadzenie rywala po przerwie, dzięki kapitanowi, bo Fernandez trafił w doliczonym czasie.
Największa lekcja, jaką wyciągnąłem, to duch, walka i odporność w tej grupie, które bardzo mi się podobają, powiedział Rosenior.
Nie mamy wielu treningów, ale rozmawialiśmy o pozytywnym reagowaniu na niepowodzenia. Wszystko to było widoczne w drugiej połowie, czego brakowało w pierwszej.
Musieliśmy rozegrać tyle meczów w krótkim czasie. Obawiałem się braku energii, nie aplikacji, lecz nasza decyzja w pierwszej połowie była naprawdę słaba. Kiedy trzymać piłkę, kiedy pressingować, byliśmy za daleko od niej.
West Ham był znacznie lepszy. Reakcja w przerwie była kluczowa. To, co pokazali w drugiej połowie, mówi mi, że mamy tu coś naprawdę wyjątkowego, jeśli uda mi się właściwie wykorzystać skład.
Chelsea wspięła się na czwarte miejsce w Premier League, a Rosenior stał się czwartym angielskim menedżerem, który wygrał swoje pierwsze trzy mecze w tej lidze, po Bobby'm Gouldzie, Samie Allardyce'u i Craigu Shakespeare'u.
Rosenior od objęcia sterów po Enzo Maresce z Strasburga zanotował sześć zwycięstw w siedmiu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach.
Najjaśniejszym punktem jego imponującego początku był środowy mecz, gdy Blues odrobili stratę 2:1 i pokonali Napoli 3:2 we Włoszech, awansując do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Tym razem to było chyba jeszcze bardziej imponujące, biorąc pod uwagę, jak Rosenior odwrócił losy po fatalnej pierwszej połowie Chelsea.
Decyzja Roseniora o trzech zmianach w przerwie okazała się przełomowa, gdy Chelsea wróciła z impetem.
Myślałem, że indywidualnie i zbiorowo nasza gra w pierwszej połowie była daleka od wymaganego poziomu, powiedział.
Zmienieni gracze będą pod lupą. To nie ich wina. To była zbiorowa słaba postawa w pierwszej połowie.
Znam ich, dokonuję wczesnych roszad. To nie oznacza, że nagle wypadają z moich planów.
To była ospała gra w pierwszej połowie, ale druga to wszystko, co chciałem zobaczyć.