Roma pokonała Sassuolo i depcze po piętach liderom Serie A z Interem
Roma zbliżyła się na trzy punkty do prowadzących w Serie A graczy Interu Mediolan w sobotę po zaciętym zwycięstwie 2-0 z Sassuolo w Rzymie.
Ogołocona z kluczowych zawodników z powodu kontuzji i wyjazdów na Puchar Narodów Afryki Roma wskoczyła na trzecie miejsce dzięki szybkim trafieniom pod koniec meczu od Manu Kone i Matiasa Soule co przełamało opór Sassuolo.
Kone mocnym strzałem głową otworzył wynik po precyzyjnym dośrodkowaniu Soule w 77 minucie wywołując euforię na Stadio Olimpico.
Dwie minuty później kibice byli pewni trzech punktów gdy Soule spokojnie umieścił piłkę w siatce po subtelnym podaniu Stephana El Shaarawy w ramach płynnej akcji z podaniami.
Argentyński napastnik Soule powiedział stacji DAZN że kupi El Shaarawy butelkę wina przy uśmiechniętym weteranie który w doliczonym czasie trafił w poprzeczkę i miał gola anulowanego za spalonego.
Dodatkowo druga połowa toczyła się w innym duchu niż pierwsza mecze otwierają się z czasem wszystko co możemy zrobić to kontynuować naszą grę powiedział Soule.
Roma która miała siedmiu graczy niedostępnych i pięciu z akademii na ławce ma 39 punktów na równi z drugiem AC Milan którzy grają u Fiorentiny w niedzielę.
Zespół Gian Piero Gasperiniego pokazał zupełnie inne oblicze po przerwie po nudnej pierwszej odsłonie w której Sassuolo na 12 miejscu i 10 punktów nad strefą spadkową dotrzymywało kroku.
W drugiej połowie było więcej intensywności ale przede wszystkim jakości ocenił Gasperini.
Zacząłem dostrzegać to co widzę na treningach dobra gra w ciasnych przestrzeniach i umiejętność tworzenia zagrożenia w polu karnym rywala.
Mogę tylko podziękować graczom za ich niezwykłe zaangażowanie i charakter ale też za jakość.
Zarówno Milan jak i Inter który gościć będzie Napoli w weekendowym hicie na San Siro mają zaległy mecz z powodu udziału we włoskim Superpucharze w Arabii Saudyjskiej.
Po starciu z Napoli Inter zmierzy się u siebie z niżej notowanym Lecce w środę podczas gdy Milan następnego dnia pojedzie na krótki wyjazd nad jezioro do rywali z Lombardii Como których szanse na piłkę w Lidze Mistrzów nieco osłabił remis 1-1 z Bologną grającą w dziesiątkę.
Piękny późny strzał Martina Baturiny uratował punkt dla Como którzy przegrywali po golu Nicolo Cambiaghi strzelonym wkrótce po przerwie po czym został on ukarany czerwoną kartką za brutalny faul.
Como traci cztery punkty do czwartego Napoli które rozegra zaległy mecz z Parmą w Neapolu w środę.
Później w sobotę Atalanta pod wodzą Rafaelle Palladino spróbuje kontynuować odrodzenie goszcząc Torino.