Remis z Chelsea bez trenera podkopuje szanse Manchesteru City na mistrzostwo
Enzo Fernandez zadał ogromny cios nadziejom Manchesteru City na tytuł mistrza Premier League strzelając wyrównującą bramkę w 94 minucie co zapewniło Chelsea bez managera remis 1-1 na Etihad.
Tijjani Reijnders dał City zasłużone prowadzenie do przerwy potężnym strzałem ale w drugiej połowie stracili środkowych obrońców Josko Gvardiol i Ruben Dias z powodu kontuzji a potem zmarnowali dwa punkty w ostatnich sekundach gdy Fernandez wepchnął piłkę przy słupku.
Jeden punkt wystarczy tylko by City wyprzedzili Aston Villę na drugim miejscu różnicą bramek i zostawia ich sześć punktów za liderem Arsenal.
Chelsea prowadzili pod opieką tymczasowego trenera z ekipy do lat 21 Caluma McFarlane po rozstaniu z Enzem Maresca w czwartek.
The Blues wygrali tylko raz w ostatnich ośmiu meczach ligowych spadając na piąte miejsce w tabeli ale nagrodzili się za waleczną grę w drugiej połowie zbliżając się na trzy punkty do pierwszej czwórki.
City mogli powitać powrót Rodriego do pierwszego składu od wczesnego października i Hiszpan szybko pokazał dlaczego uznano go za najlepszego piłkarza świata zanim doznał zerwania więzadła krzyżowego w kolanie we wrześniu 2024.
Tylko marnowanie okazji w bezbramkowym remisie z Sunderland w czwartek kosztowało podopiecznych Pepa Guardioli dziewiąte z rzędu zwycięstwo i znów pozwolili rywalom ujść na sucho przed przerwą.
Po ospałych pierwszych dwudziestu minutach szanse zaczęły płynąć dla gospodarzy gdy Phil Foden strzelił minimalnie obok bramki a Bernardo Silva zakręcił piłką tuż nad poprzeczką.
Filip Jorgensen debiutował w tym sezonie w Premier League w bramce Chelsea z powodu urazu Roberta Sancheza i wykonać genialną interwencję odbijając zagranie Erlinga Haalanda za linię końcową.
Haaland niemal świętował gola chwil później gdy jego zakręcona bomba trafiła w wewnętrzny słupek.
Nacisk City wreszcie przyniósł efekt trzy minuty przed przerwą gdy Reijnders uwolnił się w polu karnym i huknął mocno przy bliższym słupku obok Jorgensena.
Tuż po wznowieniu City prawie zaprzepaścili całą dobrą pracę z pierwszej połowy.
Uraz kostki Gvardiola osłabił obronę City gdy Chelsea kontratakowali i Pedro Neto z bliska przelobował nad poprzeczką.
Chelsea celowali w zastępcę Gvardiola Abdukodira Khusanova w pogoni za wyrównaniem i City potrzebowali Gianluigiego Donnarummy by zatrzymać Liama Delapa z ostrego kąta.
Donnarumma prawie uratował zespół ponownie na finiszu fenomenalną paradą po strzale Fernandeza ale Argentyńczyk pierwszy dopadł do odbitej piłki i wpakował do siatki.
Liczni gracze City padli na kolana w rozczarowaniu gdy Arsenal zbliża się do pierwszego tytułu ligowego od 22 lat.